Pozwól że znów się odniosę:
1. To co napisałem odnosiło się do szybkiego wyboru wykonawcy, dlatego nie stosowano dodatkowych przeszkód w dostępie do przetargów. To że one nie zostaną zrealizowane w czasie miało potwierdzenie na etapie wyłaniania wykonawców, ale o tym mówili tylko eksperci (A. Furgalski).
2. dalej nie rozumiem co mylę. Wymogi związane z przystąpieniem do przetargu są jasne, albo je spełniasz albo nie. Waga jest określana najczęściej w przeważającej wartości w postaci ceny i to ona warunkuje wybór przedstawionej przez
dopuszczonego do przetargu oferenta. Mylę się?
3. w tym punkcie zgadzamy się chyba od samego początku - tylko artykułujemy to trochę z innej strony.
4. Nie miałem zamiaru wymieniać z nazwy całego rynku budownictwa drogowego bo nie o to chodziło. Faktem jest że wszystkie firmy budujące drogi krwawią teraz niemiłosiernie a ubezpieczyciele nie udzielają już żadnej gwarancji na te kontrakty. Co do Radko zgadzam się z Tobą.
5. Przepisy umożliwiły tym firmom wykonawstwo i ewentualne liderowanie. Co do działań pozaprawnych nie odnoszę się bo wiemy obaj jak jest.
6. Przyjąłem na klatę ten błąd - co nie zmienia działania syndyka co do zasady.