RAF napisał(a):

BBudowniczy,
RAF wcale nie znikl, RAF po prostu nie ma zamiaru kopac sie z koniem i tlumaczyc Tobie, serkowi i Drozdowi ze trawa jest zielona a snieg bialy.(...) Ja w przeciwienstwie do Was mam elementarne zaufanie do polskich ekspertow i nie potrzebuje do tego zadnego naukowca z NATO. Jezeli polski oficer, byly dowodca Tu-154 M mowi ze zaloga popelniala kardynalne bledy to ja nie mam powodu mu nie wierzyc.
I tylko Polski zal.....
|
Zadałeś konkretne pytanie - to i dostałeś konkretną odpowiedź. Niestety, ale brak Ci nawet odrobiny honoru, by przyznać się do swojej niewiedzy i braku pojęcia o tematach na które się wypowiadasz. A wiele tu nie trzeba - wystarczy fizyka na poziomie liceum i trochę chęci, by wiedzieć że pytanie które zadałeś było beznadziejnie naiwne i głupie. Jedyne co posiadasz, jedyny argument, to ślepa wiara w dotychczasowe śledztwo, co sam przyznajesz.A to żaden powód do dumy.
Obserwując ludzi gnanych jak stado baranów, wierzących ślepo we wszystko co im się podsunie, beczących jak im media zagrają, bez śladu samodzielnego myślenia , również dochodzę do podobnego wniosku - że tylko Polski żal.
Szpen napisał(a):

|
dziwne byłoby, gdyby w liście były wykresy i obliczenia. zadaj sobie trud i poczytaj całego bloga. popatrz na wyliczenia, symulacje, wyniki. co było u Biniedy? wrzucone jakieś dane, bo nikt nie wie jakie, bo Binieda się nimi nie chwali. Symulacja w programie i nic więcej. Na blogu dostajesz twarde dane, obliczenia, wykresy.
|
Daj Pan spokój.....Nie wiem czy Twoja wiedza sięga aż tak daleko, ale Metoda Elementów Skończonych jest obecnie najczęściej stosowaną metodą na świecie we wszelkiego rodzaju symulacjach, analizach, obliczeniach. Naprawdę, na zachodzie używanie tego typu programów to jest norma. W świecie naukowym często jest tak, że jeżeli ktoś się nie zgadza z wynikami symulacji, to przeprowadza własną i ja obala.I tu jest mały problem - dla większości z tych leśnych dziadków na czele z Artymowiczem czas zatrzymał się ileś lat temu,więc zamiast chwycić za profesjonalne narzędzie w postaci Ansysa czy LS Dynę (których obsługi i działania nie znają i nie rozumieją), liczą na piechtę uproszczonymi wzorami, przy maksymalnych uproszczeniach, wspomagając sie co najwyżej w obliczeniach własnymi programami.
"Symulacja w programie i nic więcej" - na zachodzie robią już tylko "symulacje w programie i nic więcej", to nie wina Biniendy że część naszych profesorów jest na bakier z postepem nauki. To jak podważanie umiejętności i wartości żołnierza, bo umie obsługiwać karabin i z niego korzysta, zamiast się rzucać się na przeciwnika z gołymi rękoma.
A w sprawie tych obliczeń Artymowicza.....ten facet wyważa otwarte drzwi, liczy w sposób uproszczony i błędny coś co już dawno zostało policzone, tylko przy użyciu bardziej zaawansowanych programów:
http://niezalezna.pl/29313-you-know#comment-843208
Szkoda że bidok nie umie się nawet do wpisu Nowaczyka odnieść....