Torres w Atletico grał wieki temu (tzn. naprawdę GRAŁ: biegał, zdobywał gole i nie próbował wystrzelać kibiców na trybunach). Powołanie na Euro 2012 dostał mocno na wyrost, i już po pierwszym meczu widać, że to był błąd del Bosque. Zamiast niego mógł powołać któregoś ze SKUTECZNYCH napastników (Soldado to jeden z przykładów, ograny w lidze i pucharach).
Zresztą, bardzo podobny błąd popełnił trener czeski, wystawiający do gry Milana Barosa. Nawet obrońca Radek Mynar skrytykował swego rodaka, że po takim popisie "nie ma prawa zagrac z Grecją". Holowanie na siłę w kadrze zawodników-drewniaków albo takich, co formę mieli X lat temu, może skończyć się katastrofą dla drużyny. Czesi już się o tym przekonali w meczu z Ruskimi. Hiszpanie - jeszcze wszystko przed nimi.
Chorwaci już prowadzą z Irlandczykami, i bardzo dobrze. Niech jeszcze Mandzukić coś strzeli, to może miłośnicy makaronu oraz chłopaki od korridy zrozumieją, że nie tylko oni przyjechali tu po awans
arti - właśnie dlatego napisałem, że Villa jest rekonwalescentem (
bo został w domu). A Torres na razie dużo biega, tylko że to nie jest 110 m przez płotki. Jak bedzie tak dalej lobował bramki jak dziś, to przelobuje cały stadion, a wreszcie "przelobuje" Hiszpanom awans. Dlatego napisałem, że del Bosque popełnił błąd biorąc go na Euro.