_ukoL napisał(a):

|
Jak Grosicki nie jest piłkarzem na EURO to tym bardziej nie jest nim Rybus.
|
Moim zdaniem Kamila Grosickiego nie można nazywać piłkarzem. To jest sprinter, lekkoatleta, która stara się czasem trafić w piłkę. Jean Paulista przy takim Grosickim, to był bóg techniki, pomimo że też nazywano go jeźdźcem bez głowy. Piekarski robi Grosickiemu dobry pijar, dziennikarze się o niego upominają i lud to kupuje.
W Polsce mamy tendencję do zawyżania wartości poszczególnych piłkarzy. Taki Wolski zrobił parę kiwek, strzelił ze 3 gole i już wielka nadzieja polskiej piłki. Ile ten Wolski meczów zagrał na poziomie europejskich pucharów, ile meczów wygrał dla Legii w potyczkach z potentatami ligi polskiej, czyli Wisła, Lechem, Śląskiem, Polonią. ZERO! Nagle koleś ma być zbawieniem kadry na Euro. Litości.
W Polsce nie dostrzega się oczywistych rzeczy. Wojtuś Szczęsny pod koniec sezonu w Arsenalu grał słabo (może przez kontuzję), ale nie stracił miejsca w składzie, bo miał za rywala ,,wielki talent od Dowhania" czyli Fabiańskiego. Wszyscy jednak mówili jaki to mamy komfort z bramkarzami.
Boruc zawalił nam wyjazd na mundial w RPA, ale nikt o tym nie pamięta, bo Austriacy i Chorwaci kopali go piłką po brzuchu na Euro, co nasi dziennikarze nazwali genialnymi interwencjami i Arturek jest nie do ruszenia.
Żaden z dziennikarzy C+ nie wytknął Wawrzyniakowi że maczał palce w 2/3 bramek straconych przez Legię. Jak można byłoby skrytykować legijnego kandydata do pierwszej 11 na Euro. Zrobił to jedynie Jóźwiak. Ciekawe, czy nie było to sprzeczne ze strategią marketingową klubu ;-)
Z drugiej jednak strony z Pawła Brożka robi się faceta, który nie umie grać w piłkę, zapominając o tym, że był 2 krotnym królem strzelców i zarówno w europejskich pucharach, jak i w kadrze nigdy nie zawodził. Nawet kibicie Wisły dali sobie wmówić, że Brożek to melodia przeszłości. No ale nikt nie wspomni, że z Yilmazem nawet Lewandowski nie miałby szans w rywalizacji o miejsce w skłądzie.
Mimo wszystko należy kibicować Smudzie i jego kadrze, bo ... Skorża nadchodzi. No ale może ,,laga i do przodu" to jest taktyka w sam raz do kadry. Poza tym Maciek z pewnością zaprezentowałby nowatorskie ustawienie z Murawski, Dudką, Polańskim, Matuszczykiem i Borysiukiem w pierwszym składzie. A wtedy bójcie się Anglicy - złoto w Brazylii nasze.