FraMat napisał(a):

Kocur, ja wiem, że napiszę teraz coś niepopularnego. jak ktoś chce to na mecz dotrze. Z szalikiem czy bez. Wiem, że z niektorych osiedli trudno, albo wręcz niemożliwe jest wyjść w barwach. Nie namawiam nikogo, żeby zgrywał kozaka i za wszelką cenę docierał w barwach na stadion.
Piszesz, że dzieki tym najbardziej "zaangażowanym" jest szansa, że Kraków będzie znowu w 99% nasz i na meczach będzie nadkomplet.
Jak to sobie wyobrażasz? Eksterminujemy pasiaków? Wiesz do czego zmierza to, co piszesz?
|
Ja nic nie sugeruję - zobacz tylko jak to wygląda w Wawie. Proporcje w sensie liczba mieszkańców - kluby podobna. Też są różne Hutniki itp. Ale w centrum czy na osiedlach jakoś mnóstwo ludzi na co dzień w koszulkach z "elką".
Ale dlatego że w Wawie nikt się nie spinał na Wisłę czy Śląsk ale po prostu gnębili lokalnego rywala do upadłego aż w końcu osiągnęli rezultat.
Takie życie - to też nie brzmi "popularnie" ale czasami trzeba na kogoś np. nabluzgać żeby zadziałało.
Na całym świecie są takie same grupy kibiców w każdym klubie bez wyjątku i nigdy nie wchodzą sobie w drogę. My jesteśmy ewenementem bo skaczemy sobie do gardeł na forum średnio co miesiąc.

Przecież takie dyskusje pojawiają się z okazji derbów, pucharów, i stu innych rzeczy i nigdy jeszcze nie było konsensusu. Dlatego słusznie ktoś zauważył żeby zamknąć temat i otworzyć 2 dni przed kolejką ligową.