Eee no, demonizujesz niebezpieczeństwo chyba. Znam wiele osób chodzących na piechotę na mecze i jakoś nikt lania w ostatnich latach nie dostał. Nie ma przecież obowiązku szalikiem wymachiwać przez całe miasto idąc samemu (choć "honorowo", pewnie wielu powie, byłoby machać i oberwać

).
Nie sądzę, żeby to był powód.
Obawiam się, że nie przybywa "dzięki" takim, i w Wiśle i w Cracovii, co to jak zobaczą szalik przeciwniczki zza Błoń to uznają za "patriotyczny" obowiązek mordę obić i szalik zabrać.