Pod stadionem będą ci sami albo podobni do tych z meczu z Grekami. Nie chodzi tu nawet o brak "chłopców od mocnych wrażeń" do których sam się nie zaliczam ale o brak zwykłych heteroseksualnych samców z minimalnym poziomem testosteronu, którzy nie lubią jak ktoś im szcza na pysk.
Co do wyników to szczerze ale nie zdziwiłbym się gdyby Grecy zremisowali z kacapami ( oni nie będą szli na hura jak Czesi a bronić się potrafią) i ograli Czechów po jakimś jedynym strzale w meczu. Czesi mają taki atak, że np nasz słynny "golmachine" mógłby aktualnie zostać u nich gwiazdą ataku. Zresztą 3 x remis może dać Grekom wyjście z drugiego miejsca w grupie a nie jest to jakieś specjalnie abstrakcyjne. My: w....... od kacapów i remis z pepikami, Czesi - remis z nami i z Grekami i co mamy

Nie brzmi to jak dla mnie jak science fiction.