Przegrywamy z Rosja, Wygrywamy z Czechami i wsio.
Fuck Euro i farbowane lisy, ale jednak Reprezentacja to Reprezentacja.
Mecz od strony kibicowskiej byl... ciekawy

Kociol w kilku miejscach konkretny i za to pochwala jednak. Trudno ogarnac piknikow, ale dzisiaj momentami w wielu miejscach bylo zajebiscie.
PS: Srac na farbowanych to jedno, srac na cala reszte to drugie. Wole kibicowac czesci niz wypinac sie na calosc - teraz mozecie mnie zjesc.