A od kiedy na stadionie się politykuje?
Ja mówie o czymś innym. Na stadionie raczej manifestuje się swoje poglądy polityczne, tak samo jak robi się to w kościołach, jak ksiądz na kazaniu mówi o polityce, tak jak w szkołach, gdzie się czasem też o tym mówi. Trochę nielogicznie piszesz ale dobra. W każdym razie życie to polityka, w pracy, na ulicy, w urzędzie, w telewizji wszędzie, nawet między nami na forum jest polityka. Jeśli Według ciebie, polityka ma być tylko na zebraniach partii, to chroń Boże ten kraj przed takimi ludźmi przed takim myśleniem.
Po to jest polityka(również na stadionach), żeby jednej grupie interesu było lepiej niż drugiej? Nie kumasz? ;-)
Ja specjalnie napisałem o moralności, bo uważam, że używanie ciągle perswazji ze swojego punktu widzenia nie jest dobrym pomysłem. Nie tłumacz mi, że demokracja niesie za sobą także pewne prawa, bo ja to pewnie lepiej wiem niż ty. Odnośnie protestu jakoś prawa nikt nie złamał(nie słyszłaem o doniesieniu, dochodzeniu, wyrokach etc.) a jeśli określasz kogoś chamem, to nie z punktu widzenia prawa bo ono sankcjonuje na poziomie prawa, tylko prezentujesz swoją moralność, więc nie mów, że rozumiesz wszystko.
No nic!
A czy kibole coś tym ludziom krzyczeli, bili ich? To, że sobie przyszli pokrzyczeli Fuck Euro, to od razu znaczy, że coś komuś przeszkadza?
