Wyświetl pojedynczy post
kacpaw91
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#56791
Stary 08.06.2012, 21:15
Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Jeśli patrzysz z perspektywy kasy, to na krótką metę ma. Jeśli z perspektywy sportowej to nie ma.
Oczywiście da się zredukować koszty, tylko trzeba to robić z głową na karku, przez prowadzenie polityki rozsądnych wydatków. Tak jak to zrobiła Borussia. Może przykład z kosmosu ... Lewego regularnie oglądali, nawet incognito. Kagawe sprowadzili bodajże za 350 tys, po testach czy nie, nie wiem, ale z drugiej półkuli, do czego nawiąże trochę dalej.
Tylko Borussia nie zrobiła tego w ciągu roku, dwóch, ale trwało to trochę czasu. Okupowali przez wiele lat dalsze miejsca w Bundeslidze. Poza tym te 350 tys. euro my nie tak często wydajemy. U nas za tyle ściągano Kirma. U nas wymaga się żeby piłkarz za 350 tysięcy był zawodnikiem do pierwszego składu. Jak to wygląda widzimy. Należało po sukcesie w 2002/2003 zbudować Akademię...

Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Chciał aby Wisła była trampoliną piłkarzy do innych klubów ale cel jaki postanowiono przed nim to awans do LM. Tam nie awansujesz 'talentami' typu Maki. Live is brutal. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastko.
Dobrze, ale od kilku lat grający słabo Lamey, czy znaleziony na drugim końcu świata nijaki Nunez też nie dają awansu do LM. Co innego Iliev. Szkoda, że tak się napalono na LM.

Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Podałeś doskonały przykład na ułomność testów w Polsce. Essien oblewa, Błaszczykowskiego by nie było gdyby nie ... wujek. Z deszczu pod rynnę. Wady samej metody są duże. Czasami o kant d.. można rozbić wynik testów bo wystarczy ze piłkarz ma katar lub 'dzień konia'. Dlatego jest coś takiego jak skauting który ma pewne wady ale też wiele zalet i nie może być zastąpiony przez testy.
Jak widzisz to nie testy są problemem, ale to w jaki sposób są przeprowadzane.

Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Podkreślam funkcję tego Pana - 'koordynator młodzieży'. BVB testy stosuje jako uzupełnienie skautingu i testuje potencjalne młode talenty. W zasadzie z testami jakie my prowadzimy to wspólna jest jedynie nazwa.
No dobra, a zobacz na taką rzecz. Zaprosiliśmy na testy tego Miśkiewicza i Quioto. Gdzie mieliśmy obejrzeć Miśkiewicza w akcji? Okazuje się jednak, że ten bramkarz taki słaby nie jest. Widziałem tylko skróty, ale po nich odniosłem wrażenie, że jest lepszy od Jovanicia. Jakby pewniejszy w interwencjach i lepiej grający nogami. Coś w sobie ma. Z kolei ten Quioto na tych testach wypadł lepiej niż nie filmikach z YT, czy statystykach z ligi Hondurasu. Obserwujemy, znajdujemy i sprawdzamy. To nie jest taki zły pomysł. Jednak to powinien być dodatek, a nie główny program polityki transferowej. Bo jeżeli liczymy, że nasi zbawcy to testowani zawodnicy to nie widzę tu pomysłu żadnego. Byłbym zadowolony jakbyśmy na testy sprowadzali zawodników z BVB II, Bayernu II, czy np. Villareal II, ogólnie z rezerw klubów z najlepszych lig świata.

Lukasz napisał(a):Wyświetl post
No nie do końca, ktoś za nią musi ponosić odpowiedzialność za transfery a skauci muszą mieć przełożonego który ma wizję ich pracy. Wtedy jest ciągłość.
Zobacz, że nie każdy klub ze świetną siatką skautingową ma stanowisko dyrektora sportowego. Jest jakiś szef skautów, a nad nim trener. W MU takim naszym DS jest Ferguson.

Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Ano ano. Ja też.
Maaskant wbrew temu co wielu mówiło na gorąco to nie był zły trener. W pewnym momencie się zgubił. Podobnie jak Stan ofiara własnego sukcesu. Nie wiem, czy przypadkiem nie przygotował źle drużyny do rundy jesiennej. Jednak cieszyłem się jak zwolniono z jednego tylko powodu. To co powiedział po Derbach z Cracovią nie powinno nigdy paść z ust żadnego trenera Wisły.
Odpowiedz cytując