Wyświetl pojedynczy post
kacpaw91
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#56787
Stary 08.06.2012, 19:34
Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Dokładnie o to mi chodzi. Jedno wielkie 'nie da się'/zrobiłem ile mogłem więcej nic. Gra na alibi. Potrzebujemy asekuracyjnego czy kreatywnego Prezesa?
Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Jacek Bednarz do klubu Wisła Kraków wnosi i forsuje filozofie minimalistyczna i wymusza patrzenie na wszystko ko od strony kasy. Mamy na tronie skąpca który nie wyda na akademie, nie wyda skautów bo 'nie ma' i 'się nie da' bo się to 'nie opłaca'. Będzie za to przesiewał całą Polskę na testach tylko z jednego powodu: dla klubu finansowo jest to korzystne. Co więcej - będzie udowadniał ze tak samo skuteczne jak skauting i naciągał rzeczywistość do tej teorii. Fenomen na skalę światową.
Wbrew pozorom to pytanie nie jest takie oczywiste. Wszystko zależy od tego co postanowił Cupiał. Bo jeżeli nie chce doinwestować Wisły (a nie zanosi się, aby chciał) to wbrew pozorom tutaj Bednarz ma swoje plusy. Na to mogą wskazywać słowa o tym, że nie zostawi Wisły bez pieniędzy i z długami. Możliwe, że Bednarz jest rozwiązaniem tymczasowym. Może szukany jest inwestor? Tego niestety nie wiemy. Gdyby były możliwości finansowe to Stan mógłby zostać. Jednak facet potrzebuje mieć pozwolenie na wydanie sensownych pieniędzy na piłkarzy ze swojej listy. Cudów nie zdziała bez kasy. Czy chcemy zaryzykować i mieć za dwa, trzy lata klub, który będzie bankrutem?

Lukasz napisał(a):Wyświetl post
O to to to. Była wizja prowadzenia klubu, były do tego osoby i niestety było minęło....
Wizja, której spełnienie zależało od pomyślnego wyniku w Nikozji. Jednak zauważ, że drużynę budowaliśmy na już. Gdyby był ten sukces to wszyscy by wybaczyli, a może by ściągnięto piłkarzy, na którym oparłaby się Wisła na wiele lat. Może powstałaby akademia... Za rządów Stana i Maaskanta nie ściągano młodych piłkarzy, wypożyczano tych, którzy mieli stanowić o sile drużyny. Tutaj była zbyt duża tymczasowość. Poza tym płacono piłkarzom większe pieniądze niż dawniej. Często piłkarzom, którzy najlepsze momenty w karierze mieli już za sobą. Owszem, drużyna potrzebuje doświadczenia, ale też młodych spragnionych sukcesów piłkarzy, a tutaj najmłodsi mieli 23 lata, gdzie większa część drużyny to 27 latkowie bądź starsi.

Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Nie nie i jeszcze raz nie. Własnie przez taka politykę asekuracji Bednarza nie mieliśmy u siebie Lewego. Cytując: "nie mieliśmy pewności czy u nas się zaaklimatyzuje". No ale jak się nie ma siatki skautów którzy na to pytanie znają odpowiedz to nie dziwota że siedzący w tyle głowy Bednarza skąpiec nie miał pewności co z Lewego wyrośnie a gra na alibi nie pozwoliła mu zaryzykować. Oczywiście rozbiło się o kasę i prowizję dla managera.
A dlaczego Stan nie powalczył o aktualne talenty w polskiej lidze? Nie ma takich? Dlaczego nie stworzył Wisły, która daje sygnał dla młodych piłkarzy, że jest tutaj szansa do rozwoju zawodników? Trzeba było sprowadzać więcej młodych piłkarzy. Taki Stępiński teraz na MME pokazał się z dobrej strony. Kupisz z Jagi nie jest słabszy od Kirma. Za Maków wiele nie chciano, a można było zaryzykować. Czy chociaż śledził poczynania tych, których wypożyczono, czyli Chrapka i Nalepy? A Chrapek chyba taki słaby nie jest skoro strzelił w 1. lidze 3 bramki i odnotował 9 asyst.

Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Ano dlatego przyszedł do nas i Niedzielan i jednocześnie Beto bo Bednarz nie miał i nie ma rozeznania. Własnie tak się dzieje jak klub funkcjonuje bez siatki skautów: kontraktujemy jednocześnie perełkę + gówienko, w sumie co sezon. Zarówno Vaalckx jak i Bednarz. I zero wniosków.
Tak jak Stan u nas prawą obronę: Jovanović - Lamey.

Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Zauważ ze Bednarz w transferach z tego powodu gra na alibi: wolał i woli inwestować w sprawdzone rozwiązania (Niedzielan, Singlar) lub jak już kupuje to kupuje wyróżniającego się i wmiarę pewnego gracza ligi (Łobo, Garguła) oczywiście za grubą kasę bo inaczej się 'nie da'. Przypomnę że za transfer Łobodzińskiego Skorża osobiście dziękował Cupiałowi. Czyli była dodatkowa kasa, poza wyznaczonym budżetem bo wyprosili.
Tak też działał nasz Stan. Genkov to zawodnik przypominający CV Niedzielana (bo stylem gry nie). Lamey, Branco, Boukhari to liczenie na to, że być może dawniej nieźli zawodnicy się odbudują w Wiśle. Ta dodatkowa kasa to 400 tysięcy euro. Za tyle ściągnęliśmy Jovanovicia, który jeszcze się nie spłacił chociaż mam wrażenie (i oczywiście nadzieję), że się spłaci z nawiązką.

Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Podkreśliłem warunek konieczny. Poza tym takie testy powinny być do drużyny trampkarzy, juniorów a nie do drużyny seniorskiej. !!
Wiele drużyn lepszych od naszej testuje dorosłych piłkarzy. Kiedyś tak trafiliśmy Błaszczykowskiego. Mogliśmy też ściągnąć takiego przyzwoitego na warunki ligowe Elsnera. Testy w polskich klubach oblał taki piłkarz Essien. Polecano polskich drużynom słabych wtedy piłkarzy, którzy porobili wielkie kariery. To nie problem testów, ale doboru na nie piłkarzy.

Lukasz napisał(a):Wyświetl post
No właśnie. Ile jest wart Gajos? A ile wart dla Wisły jest lub byłby ten sam Gajos ze sprawną siatką skautów?
Też jestem za dużą i dobrze działającą siatką skautów. Wtedy nie byłoby problemu kto jest dyrektorem sportowym bo takie stanowisko nie byłoby potrzebne. Wtedy po każdej zmianie personalnej polityka transferowa byłaby niezagrożona.

Kierunek holenderski był dobrym kierunkiem, ale bardziej marzyłem o dobrym holenderskim szkoleniowcu. Nie mniej, gdy zatrudniano Stana byłem zadowolony.
Odpowiedz cytując