|
akurat Azory walczą, Wisła tam - jak to napisałeś - robi porządek, więc szacunek dla nich.
A w latach 80' to by chyba nikt Ci kosy w żebra nie wbił za śpiewanie na Salwatorze 'Wisła Pany' czyż nie? Czasy się troszkę zmieniły.
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
|