Lukasz napisał(a):

True.
Dodam jeszcze, dla przy pomnienia, iż styl pracy Bednarza podsumować można jednym wielkim 'nie da się'.
1) nie da się kupić wysokiego napastnika grającego głową którego zawsze chciał Skorża bo .. za darmo nie ma a transfer gotówkowy patrz punkt 2
2) nie da się zawodnika przekonać by do nas przyszedł przed zamknięciem okienka na zachodzie bo nie jesteśmy atrakcyjni
3) nie da się wzmocnić drużyny przed eliminacjami LE bo budżet się nie zamknie. Jak awansujemy wzmocnienie będzie (ot taka nagroda dla trenera)
I tak wyglądała nasza ówczesna polityka okraszona czekaniem do ostatniego dnia okienka z nadzieją na sensowny transfer. A nóż ktoś się zgodzi przyjść do nas z braku innych propozycji.
|
Tylko zauważ, że wiele tych punktów nie tyczy się samego Bednarza, ale ludzi ważniejszych w klubie od niego. Bednarz działał asekuracyjnie, więc mógł powiedzieć "niczego nie obiecuję, spróbuję awansować", a odpowiedziano mu na przykład "awansujesz to będzie kasa", a obecna ekipa miała większe możliwości finansowe wygrywając tylko ligę. Dlaczego? Może powiedzieli "prezesie, będzie kasa na transfery, będzie Liga Mistrzów", a może po prostu miano do nich większe zaufanie... Może osoba Basałaja sprawiła, że prościej było w klubie przekonać włodarzy, aby wydawano nagle więcej na pensje? Może to efekt otwarcia stadionu? Przypominam, że był problem podpisać bramkarza za 150 tysięcy euro/sezon. Za tyle to nawet Stan by Pareiki nie znalazł, ani nikogo tej klasy. Obaj nie działali w podobnych warunkach kontraktowych. Za kontrakt Beto, czy Dudu zgodziłby się Genkov, albo ktoś podobnej klasy u nas grać? Ba, problem był z podwyżką dla Kosowskiego...
Garguła, czy Niedzielan to były dobrze zaplanowane transfery, ale nie wypaliły dlatego, że piłkarze doznali ciężkich kontuzji. Czynnik losowy, dlatego bym tego argumentu tak nie używał przeciw Bednarzowi. Solidna krytyka się należy za Beto. Niedzielan potem pokazał, że mógł wrócić do przyzwoitej formy. Tyle ile on strzelił goli potem w jednym sezonie nie strzelił żaden nasz napastnik od Brożka w 08/09. Dodam jeszcze niezłego prawego obrońcę, którego ściągnął Bednarz - za takiego uważam Singlara. Pewnie kosztował nie więcej niż połowę kontraktu Lameya, a czy był słabszy?
Nie krytykujcie polityki testów, ale ew. poszczególnych zawodników na nie trafiających. Bardzo bym chciał, abyśmy na rundę testowali do 5 zawodników, którzy byliby wcześniej obserwowani. To nie jest nic złego. Tak robi wiele klubów. Jednak nie mogą to być tacy zawodnicy jak Beto, czy Ricardihno. Bo lepszych można znaleźć na osiedlu.
PS Najbardziej mnie jednak martwi, że nawet ten Gajos z 2. ligi jest bliżej Jagiellonii niż Wisły. To może wskazywać, że kurek z pieniędzmi jest przykręcony... Chociaż z drugiej strony ile Raków może chcieć za 21-letniego piłkarza, który nie grał wyżej niż w 2. lidze polskiej?
PS2 Właśnie Burkhardt rozwiązał kontrakt z Jagą. Może Jaga jest już dogadana z powyższym piłkarzem (ta sama pozycja)? Mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł Burkhardta w Wiśle. Tym bardziej, że po odejściu Kurty brakuje trzeciego bramkarza ; )