Rob_Zombie napisał(a):

|
Wydaję mi się że dobrze wiesz czemu ci piłkarze u nas nie zostali, tylko zwykła stronniczość kazała ci ich wrzucić do worka "niepowodzeń Bednarza".
|
W przypadku Kosowskiego po części można obwiniać Bednarza, za jego utratę. Od początku pobytu Kamila w Wiśle, łysy wąż traktował go jako jednego z wielu, czasami wręcz lekceważąco, co wspominał Kamil w wywiadach. Gdy toczyły się rozmowy w sprawie kontraktu, łysy myślał, że ma w obwodzie Krzynówka i nic się nie stanie jak Kamil nie zaakceptuje propozycji ze strony klubu, niestety się przeliczył. Bednarz nie zdawał sobie sprawy, jak ważną role w tamtej Wiśle pełnił Kamil, zarówno na boisku , jak i jako "dobry duch zespołu" . Dopiero po tym nastąpiła niefortunna wigilia i straciliśmy motor napędowy Wisły. Gdyby wąż zaakceptował warunki Kamila, które nie były specjalnie wygórowane, ba! nawet zaoszczędzilibyśmy, zważywszy na fakt, że później musieli kupić Wojciecha Ł. (400 ryś Euro) i dać mu gwiazdorski kontrakt.