fst napisał(a):

|
A dla mnie obrzydliwe jest to, ze ludzie traca poczucie wlasnej wartosci tylko dlatego ze nazjezdzala nam sie cala zgraja Anglikow, Holendrow itd
|
Ale to jest tak, jakby w ogóle zignorowani zostali Holendrzy. Komu oni niby są winni tego, że kibice nagle wymyślili hasło "fuck euro". Euro to wielkie wydarzenie. Sam jestem cholernie zły na to że nie grają na naszym stadionie spotkań finałowych, ale robienie to po to by w jakiś sposób pokazać swoją tożsamość z klubem jest dla mnie co najmniej niezrozumiałe.
Kibice, którzy są potencjalnym "targetem" widowisk przy Reymonta na pewno źle się poczuli słysząc takie przyśpiewki. I tutaj chodzi o dobro klubu.
Co innego zaśpiewać o Cracovii, co innego o Euro, które podnosi emocje milionom Polaków. Samo śpiewanie haseł o Wisełce, czy AntyCracovia byłoby zupełnie wystarczające. A dla zwykłych kibiców myślę, że teksty o Euro były zupełnie niezrozumiałe i nie dotarły do odbiorców.