najm napisał(a):

ja w imieniu tych płaczków: nie dziw się, że ilość kibiców nie bedzie rosła, że tyle osób co na trening Holandii nie będzie chodziło. Powód jest prosty - nie każdy akceptuje takie formy dopingu. Wizja poszerzania kręgów kibiców nie zostanie zrealizowana jak długo inne kręgi będą zniechęcane.
Nie jestem kibolem, jestem sympatykiem i chyba nim zostanę, bo kibicowanie ma mi sie kojarzyć z przyjemnością, a nie z wyzywaniem innych (czy to na tle rasistowskim czy bo po prostu mi się euro nie podoba). Mówię to ja - studencina.
I odpowiadając na wyżej postawione pytanie - nie nie byłem na tym treningu, bo akurat jak kolejki się formułowały to zakuwałem na egzaminy. Nie każdy ma luksus wolnego czasu w wybranym przez siebie momencie. Ale od tego jest portal internetowy bym zobaczył jak to wygladało. Czytając relację nie chciałbym się wstydzić za braci kibiców.
|
To mi wystarczy. Typowe "w dupie byłem, gówno widziałem to się wypowiem". Na dobrą sprawę nie wiesz czy ci znienawidzeni przez Ciebie kibole zrobili wczoraj coś złego ale i tak musisz się przywalić. Dla zasady. Na przyszłość mniej wiary mediom. Wyjdzie ci to na zdrowie. Inaczej pojedziesz do Austrii i będziesz się dziwił czemu mówią w niej po czesku. Albo będziesz szukał PGE Areny koło fabryki opon Stomil.
PS. Jakby wczoraj faktycznie był rasizm na stadionie to myśle, że jeszcze w wczorajszych Faktach byłby o tym solidny reportaż podparty niezawodną Bydgoszczą i komentarzem, że kibole robią wszystko żeby zepsuć święto wszystkich Polaków jakim jest Euro. Wyborcza też dorzuciłaby swoje 3 grosze.