Wyświetl pojedynczy post
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#56739
Stary 07.06.2012, 15:31
KOALIK napisał(a):Wyświetl post
No tak, przecież pierwszy obrońca Valckxa na tym forum, to niespełniony dziennikarzyna. Przecież jest to proste, gdyby Valckx był taki świetny, to czemu najpierw był w Chinach, a potem w Polsce? Powszechnie wiadomo, czemu go wywalili z PSV i dlaczego nigdzie nie może znaleźć zatrudnienia w poważnej piłce. Ciekawe czemu na tym forum nie cierpi się Kapki za słynne prowizje transferowe i jego związki z pewnymi ludźmi, a za to samo dokładnie Valckxa się uwielbia. Po kilkunastu miesiącach widzę dużo więcej podobieństw niż różnic między tymi panami.
Różnica jest kolosalna. Valcx jak kupował już graczy, to podnosił realnie poziom drużyny. Przecież Melikson, Genkov, Jovanovic to piłkarze, którzy dają dużo Wiśle. Jedyny problem był taki, że nie pozwolono mu spokojnie pracować, a jego maksymą było tanio kupić i drogo sprzedać. Przypuszczam, że ze sprzedaży Maora, co nastąpiłoby w tym okienku, mielibyśmy nowego Meliksona, dodatkowo dwóch całkiem niezłych piłkarzy, dobrze uzupełniających skład.

Nie wiemy dokładnie co się stało w ostatnim okienku transferowym, że byli sprowadzani niemal sami gracze darmowi. Nie wiemy co było tego przyczyną. Nie wierzę osobiście, że Valcx sprowadziłby Lameya i innych darmowych, bo nie widział lepszych zawodników. Mógł sprowadzić gości za pieniądze(jak wiadomo nie było kasy, więc to żadna alternatywa), albo młodych, obiecujących Polaków za drobne. Wybrał jednak opcję z Lameyem na czele. Dlaczego? Dla mnie odpowiedź jest prosta - celem, jak zwykle nie do zrealizowania - była Liga Mistrzów. I przypuszczam, że Cupiał już na wstępie powiedział Valcxowi, że ma 2 lata by zrobić mu LM, jak się nie uda, to mu podziękuje. Moim zdaniem to jest prosta odpowiedź na to, co działo się w ostatnim czasie w klubie. Zaryzykowali, przeszacowali budżet, uwzględniając w nim awans do LM i się przeliczyli. Dlatego Basałaj i spółka ponieśli konsekwencje. A cała otoczka to już tylko gra pozorów.
Odpowiedz cytując