szprotson napisał(a):

http://www.weszlo.com/blog/17/625 miłej lektury
ja pierdziele, jak trzeba byc ograniczonym by opierać sie na pseudoblogach zrozpaczonych dzieci/niedoszłych dziennikarzyn. Znasz chociaz tego piotsona ktory to pisał czy po prostu wrzuciłes dudiemu tekst ktory po prostu pasuje do twojej ideologii?
aha, i co do sukcesów Stana Valcksa, ktory ma tylko JEDNĄ zaznaczmy i pogrubmy jedną propozycje sportową + propozycje pracy w nieruchomościach. Jak to jest ze tak wybitny dyr. sportowy nie jest rozchwytywany niczym ostatni kąsek miesa przez sępy na pustyni ,tylko ma 1 ofertę + zastanawia sie nad pracą w nieruchomościach. To tak jakby teraz Robert Lewandowski powiedział BVB ze jednak chce wrócic do lekkiej atletyki którą trenował jak był dzieckiem.
p.s. Co do sukcesów SV w PSV niech sobie pan przeczyta cała historię jaka sie z nimi wiąże.
|
No tak, przecież pierwszy obrońca Valckxa na tym forum, to niespełniony dziennikarzyna. Przecież jest to proste, gdyby Valckx był taki świetny, to czemu najpierw był w Chinach, a potem w Polsce? Powszechnie wiadomo, czemu go wywalili z PSV i dlaczego nigdzie nie może znaleźć zatrudnienia w poważnej piłce. Ciekawe czemu na tym forum nie cierpi się Kapki za słynne prowizje transferowe i jego związki z pewnymi ludźmi, a za to samo dokładnie Valckxa się uwielbia. Po kilkunastu miesiącach widzę dużo więcej podobieństw niż różnic między tymi panami.
Bednarz na szczęście ma do dyspozycji dużo mniej pieniędzy (jego wynalazki będą nieporównywalnie tańsze - jak Quioto się nie sprawdzi, finanse Wisły tak tego nie odczują jak za niewypały w postaci Jaliensa, Lameya, Nuneza i reszty), a nie będzie tak, że najgorsza drużyna w erze Cupiała miała najlepsze roczne zarobki (średnia pensja piłkarzy ściągniętych przez Valckxa wynosi powyżej 300 tys. euro), a na boisku nie umiała nikogo praktycznie zdominować i pewnie wygrać.
Cytat:
Valckx jako dyrektor sportowy klubu z miasta Philipsa zasłynął wieloma znakomitymi transferami. To on sprowadził do Holandii bramkarza Heurelho Gomesa, stopera Alexa, czy Peruwiańczyka Jeffersona Farfana.
- Ma doskonałe kontakty na całym świecie. Szczególnie w Ameryce Południowej. Sprowadzał piłkarzy za niewielkie pieniądze, a po promocji w PSV trafiali oni do najsilniejszych europejskich klubów za wielkie sumy - mówi Jeroen Kapteijns, dziennikarz „De Telegraaf".
Niestety dla Valckx'a, większość tych znakomitych zawodników łączyło jedno - osoba menedżera Serba Vlado Lemica, który chociaż nie ma żadnych honorowanych przez FIFA dokumentów, w pewnym momencie stał się szarą eminencją w PSV. Ówczesny dyrektor generalny holenderskiego klubu Jan Reker oskarżył Valckx'a o zbyt bliską współpracę z Serbem.
- Zarzucał mu, że ten sprowadza tylko zawodników ze stajni Lemica, który już wtedy nie miał dobrej opinii w Holandii - wspomina Chris Templeman z „Voetbal International". - Reker i Valckx za pomocą prasy wojowali ze sobą przez jakiś czas, ale w końcu rada nadzorcza stanęła po stronie szefa i Valckx musiał odejść. Lemić został uznany za persona non grata w PSV i nie pozwalano mu nawet wchodzić na tereny klubowe - dodaje.
W prasie pojawiły się oskarżenia, że Valckx pobierał pięcioprocentową prowizję od każdego transferu zrealizowanego z Lemicem. Co prawda żadnych dowodów nikt nigdy nie znalazł, ale niesmak pozostał. Nawet po tym, jak Valckx wszystkim tym pomówieniom zdecydowanie zaprzeczył. Do Chin - wedle oficjalnej wersji - pojechał „poznawać nową kulturę i podjąć nowe wyzwania".
|