AS82 napisał(a):

|
Już o tym pisałem i nie chce mi sie tej debaty na nowo rozpoczynać to : że Błasik był czy nie był w kokpicie , czy samolot miał lądować czy nie miał lądować i reszta tego typu wątpliwości ,których być może nigdy w 100% sie juz nie da wyjaśnić ,nie jest żadnym powodem ani uprawnieniem do lżenia wszystkich dookoła na czele z premierem czy prezydentem , do pisania o zamachu czy nawet o Putinie ,choć go możemy nie lubić ,że jest mordercą . Ta banda debilów z wodzem Jarosławem na czele ,który rozkreca tą całą korbę ,liczy na poklask "chronicznych patriotów, rusofobów itd. Nawet jak nie ma powodów do tego żeby być rusofobem w ostatnich 20 latach ,bo stosunki miedzy Polską a Rosją były raczej chłodne ,a w gruncie rzeczy przez wiekszość czasu neutralne , to taki psuj jak Kaczyński musi zasiać to ziarno rusofobii ,żeby miał jak się komunikować ze swoim elektoratem , jak widać wypadek w Smoleńsku to od 2 lat dalej świetna pożywka
|
Oj Asie Asie... O zamachu nie można pisać (choć wykluczyć go na razie nie sposób), ale już o pijanym generale można. Nie można napisać nic o Donku i Bronku ale już napierdzielać na Kaczyńskiego i Macierewicza można? Z Putinem to nawet nie skomentuję... Jednym zdaniem - PO dożynać watahę może, PiS już nie bardzo...
Wyjątkowo łatwo przychodzi Ci pisanie o "bandzie debili" w odniesieniu do środowisk PiS-owskich czy prawicowych. Tobie AS-ie rozumiem obrażać wolno wszystkich dookoła? Rozumiem, że taki Binienda to też debil?
Katastrofa Smoleńska od dawna nie byłaby tematem do rozmów gdyby nie działania (a w zasadzie ich brak) polskiego rządu.