serek.c2 napisał(a):

Tak AS-ie - rusofobia... W sumie nie mamy mieć prawa - jako naród - do rusofobii...
Co to w ogóle znaczy, że ktoś nie wierzy w PiS-owską propagandę? Ja nie mam zamiaru wierzyć bądź nie - próbuję się oprzeć na tym, co uda mi się wyczytać. Jak na razie jedyne co wyczytałem to kłamstwa w sprawie Błasika, brak wraku, pancerna brzoza (to jest wyjątkowo śmieszne jak słyszy się z ust "niewierzących" prześmiewcze słowa o sztucznej mgle), brak czarnych skrzynek, brak badań gruntu, wraku... Tu nie chodzi o "wiarę" tylko o pewne fakty.
Poza tym - zastanów się chłopie - na każdym kroku piszesz coś o "wodzu Jarosławie". Może Ty masz jakąś fobię?
|
Już o tym pisałem i nie chce mi sie tej debaty na nowo rozpoczynać to : że Błasik był czy nie był w kokpicie , czy samolot miał lądować czy nie miał lądować i reszta tego typu wątpliwości ,których być może nigdy w 100% sie juz nie da wyjaśnić ,nie jest żadnym powodem ani uprawnieniem do lżenia wszystkich dookoła na czele z premierem czy prezydentem , do pisania o zamachu czy nawet o Putinie ,choć go możemy nie lubić ,że jest mordercą . Ta banda debilów z wodzem Jarosławem na czele ,który rozkreca tą całą korbę ,liczy na poklask "chronicznych patriotów, rusofobów itd. Nawet jak nie ma powodów do tego żeby być rusofobem w ostatnich 20 latach ,bo stosunki miedzy Polską a Rosją były raczej chłodne ,a w gruncie rzeczy przez wiekszość czasu neutralne , to taki psuj jak Kaczyński musi zasiać to ziarno rusofobii ,żeby miał jak się komunikować ze swoim elektoratem , jak widać wypadek w Smoleńsku to od 2 lat dalej świetna pożywka