Czyli jednak okazuje się ze Cupiał nie ma już ambicji i nie zależy mu specjalnie na klubie. Cóż...nie mniej nie więcej, tylko oznacza to że czasy mocnej Wisły na jakiś czas przeminą. Nie ma co płakać, tylko się z tym trzeba pogodzić. Ale tak czy siak prawda jest taka ze całą sytuacją klubie (czyt.burdel) odpowiedzialny jest nikt inny, jak tylko Cupiał.
Szkoda mi tej Wisły, bo tyle radości nam dała w ostatnich sezonach, a teraz będziemy musieli przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Teraz tak naprawdę okaże się kto jest z Wisełką na dobre i na złe.
Jedno jest pewne - Wisła przy Cupiale juz się nie rozwinie. Pytanie czy klub zostanie w koncu sprzedany czy w dalszym ciągu BC będzie męczył siebie i nas. Skoro nie stworzył mocnego europejskiego klubu w ciągu nastu lat (z duzo większym animuszem) to nie zrobi tego tym bardziej teraz...bez jakiejkolwiek chęci.
