Szpen napisał(a):

wszystki odcinki z wyjatkiem bodajze A maja ostatnia warstwe asfaltu, tzw. scieralna. Bez niej tez mozna jezdzic, nie jest to ani niebezpiecznie, anie niedozwolone. Zawsze jak jest remont drogi pod ruchem, daje sie najpier jezdzic bez scieralnej. np s8 przez Warszawe tak ma juz od pol roku.
Tzw. przejezdnosc pozwala uruchomic ruch bez wszystkich ekranow akustycznych czy bez koncowego ukonczenia wiaduktow i przejsc dla zwierzat idacych nad trasa. Sama trasa jest bezpieczna i robiona zgodnie z technologia.
|
wislak68 napisał(a):

|
Wygląda na to że warstwę ścieralną układali w warunkach padającego deszczu (w ostatnich dniach w Warszawie dość mocno padało a układanie nie było przerywane). Jeśli do konstrukcji drogi dostała się woda to w zimie (przy temperaturach poniżej 0 stopni) będziemy mieć do czynienia z pękaniem nawierzchni. Wtedy też okaże się ile nas będzie kosztować to "przyspieszenie". Generalna zasada (szczególnie na autostradach) jest taka że układanie asfaltu przy padającym deszczu (czy chociażby wilgotnej nawierzchni) to bardzo poważny błąd technologiczny.
|
No to w zimie się przekonamy.