Widzę, że Thechris wraz z kilkoma klakierami Bednarza próbuje upowszechnić nową dyscyplinę sportu: futbol, gdzie nie liczą się wyniki, tylko styl gry i przewaga na boisku. A wydarzenia losowe i wynikłe z błędów jednych szczęśliwe zakończenia dla drugich nie są naturalnym elementem sportu. Zabawne. Ale przykro mi, bo w futbolu wygrywa ten, kto strzeli więcej goli, a nie ten, kto ma więcej okazji bramkowych, słupków, poprzeczek, posiadania piłki czy mniej obcokrajowców w składzie. Tak było od zawsze i będzie jeszcze długo. A efektywna drużyna to taka, która zwycięża, a nie ładnie się prezentuje.
Gdyby przyjąć koncepcję Thechrisa i paru innych osób, naszej reprezentacji w 1974 roku należałoby odebrać awans do MŚ, bo przecież na Wembley znacznie lepsi byli Anglicy, a Tomaszewski miał „furę szczęścia”. Real nie byłby najbardziej utytułowanym klubem XX wieku, bo trzeba byłoby uwzględnić, że na drodze do tych tytułów wiele razy wygrał bardzo szczęśliwie, w wielu meczach notował dobre wyniki mimo słabej gry, w wielu będąc optycznie gorszy na boisku, grając „bez stylu”, potrafił mimo to zwyciężać. I tak samo każdy zespół i klub świata, od Milanu, Barcelony, MU, aż po daleki wschód.
Thechris ośmieszyłby i postawił na głowie cały sport. Na ale jak widać, w imię oczerniania Valckxa niektórzy ludzie i na takie zagrania są gotowi.
Grantar napisał(a):
|
Miałem już z tobą nie polemizować bo masz klapki na oczach ołtarzyki w domu ze zdjęciami Valxca i Jaliensa ale po raz 5 muszę napisać to co myśłę bo przekręcasz to co ja piszę totalnie.
|
Nie ma to jak merytoryczny początek… Valckx nie potrzebuje ołtarzyków, a Jaliensa osobiście nie lubię. Co nie przeszkadza dostrzegać mi ich dobrych stron jak wielu zaślepionym krytykom Holendrów.
Grantar napisał(a):
sprawa obcokrajowców:
Z tego co napisałeś to "profesjonalne kluby stawiają na obcokrajowców" - uważam że to bzdura. Kryterium zatrudnienia zawodnika nie może być jego "zagraniczność" .
Profesjonalne kluby stawiają na poziom sportowy w relacji do ceny.
|
Co właśnie prowadzi do tego, że licznie stawiają na obcokrajowców w swoich składach. Bo bardzo często mają najlepszy „poziom sportowy w relacji do ceny”. Dziękuję, że właśnie udowodniłeś moją myśl. Stawiają na nich nie dla zagranicznego pochodzenia, ale dlatego, że to się opłaca i ma uzasadnienie zarówno sportowe jak finansowe.
Grantar napisał(a):
|
Jest wiele profesjonalnych klubów które mają wyważone proporcje mniej więcej 50/50 (ja gdzieś wyżej podałem przykład mistrza Włoch gdzie proporcje są nawet na korzyść Włochów).
|
„Proporcje” obcokrajowców bywają różne, tak. Wielkie sukcesy potrafią odnosić zarówno kluby o „proporcjach” 50/50 jak i 60/40, 70/30, 80/20 na korzyść obcokrajowców. Co znaczy, że „proporcje” i duża ilość obcokrajowców nie ma negatywnego znaczenia wbrew temu, co próbują wmawiać tacy jak Ty lub polskie środowisko menadżerskie. Natomiast w dzisiejszych czasach kluby, które odcinają się od zatrudniania obcokrajowców, nie odnoszą zwykle żadnych istotnych sukcesów.
Grantar napisał(a):
Podam ci kilka argumentów które wg mnie powinny działać na korzyść zatrudniania w Wiśle większej ilości Polaków
1. Większe przywiązanie do klubu i miejsca zamieszkania (banalne ale przekłada się nawet finansowo)
|
Miejsce zamieszkania ani polska narodowość nie zapewnia ani większego przywiązania do Wisły, ani zaangażowania w meczach i wykonywaniu obowiązków. Najlepszym przykładem „przywiązane” Brożki, regularnie „machające rękami” i truchtające sobie w Wiśle co 2-3 mecze, zamiast dawania z siebie 100% w każdym spotkaniu.
Grantar napisał(a):
|
2. Większe możliwości zbadania gościa przed zakupem (mimo że nie jest to co kiedyś)
|
Naprawdę? Jakoś nie przełożyło się to na unikanie zakupów takich wiecznie chorych zawodników jak Dawidowski, Kaczorowski, Boguski, Nawotczyński…
Grantar napisał(a):
|
3. Możliwość wyłapania talentu wcześniej niż byłoby to możliwe np w Holandii ( co też ma wymiar finansowy)
|
Do tego trzeba mieć wszędzie sprawny scouting. Czyli sprawę, którą rozwinął Valckx, a zwija Bednarz.
Grantar napisał(a):
|
4. Kilka drużyn ligii miało proporcje odwrotne niż Wisła i jakoś wynikiem się obroniły. Nie piszę nawet o Ruchu ale popatrz na Legię, która w pucharach osiągnęła to co my.
|
Nie da się nie śmiać… Ile innych drużyn w ostatnich latach zdobyło MP i jednocześnie wywalczyło awans z fazy grupowej LE? Ruch się broni wynikami? Korona? Lech? Polonia? A co oni ostatnio wygrali? Jakie trofea zdobyli, których nie zdobyli obcokrajowcy Valckxa? Natomiast Legia w ostatnich latach wypadła znacznie gorzej niż my: w pucharach doszła wprawdzie równie daleko, ale w lidze od lat czeka bezskutecznie na MP.
Grantar napisał(a):
|
Gdyby to zadziałało nie może poglądy bym nieco zmienił.
|
Zadziałało. MP i pucharowy sukces to weryfikują.
Grantar napisał(a):
Wynik
Zaklinasz rzeczywistość ...
Dobry wynik uzyskaliśmy tylko w pucharach a nasza ocena byłaby w tej materii inna gdyby nie bramka w 91 minucie gdzieś tam daleko od nas ....
|
Dobry wynik tylko w pucharach? Czyli Mistrzostwo Polski w poprzednim sezonie było złym wynikiem? I kto tu zaklina rzeczywistość?
Grantar napisał(a):
|
Piszesz że wypowiedzi przewietrzenia szatni zdemotywowały profesjonalistów, podałem ci kilka argumentów na to że profesjonalista grałby dalej. I nie pisałem o miłości do klubu bo w przypadku aktualnych graczy nie ma to sensu . Oczywiście do tego się nie odniosłeś lecz jak to zadufany mentor odesłałeś nas maluczkich do literatury specjalistycznej, której jak sądzę nie widziałeś na oczy.
|
Przykro mi, że najwyraźniej nie lubisz czytać. Wierz mi, warto. Można wówczas mówić mniej nonsensów niż ty. Skoro nie chcesz sięgać po fachową literaturę, posłużę się prostszym przykładem: mało który pracownik dowolnej firmy z dowolnej branży wiedząc, że za chwilę i to bez względu na wszystko zostanie zwolniony, będzie pracował równie efektywnie jak ten, który ma perspektywę przyszłości w firmie i poprawy swojego statusu.
Nawet Messi, gdyby mu zakomunikowano, że będzie musiał odejść po sezonie, bo klubu już nie będzie stać na jego utrzymanie, miałby problem z „umieraniem za ten klub” i ryzykowaniem dlań zdrowia, które będzie mu potem potrzebne do znalezienia nowego miejsca pracy.
Grantar napisał(a):
|
Czy zostali ci szkoleniowcy zwolnieni ?
|
Rozmawialiśmy o tym, przez kogo zostali zatrudnieni i kto rozwijał w Wiśle szkolenie. Był to Valckx, nie Bednarz.
Grantar napisał(a):
|
Jeszcze raz pytam gdzie jest profesjonalna szkółka młodzieży ?
|
To już pytanie nie do Valckxa, a do Cupiała. To nie Holender tu coś blokował.
Grantar napisał(a):
Skauting
Pytałem o "świetnych piłkarzy" a ty podajesz nazwiska, Melikson, Pareiko, Genkow, Iliev.
Zdrowy Melikson OK.
|
Któryś się nie sprawdził w naszej lidze lub nie robił różnicy? Jakich jeszcze lepszych można było realnie ściągnąć?
Grantar napisał(a):
|
Efekty osławionej siatki skautingowej sa dla ciebie rzeczywiście dużo lepsze niż w przypadku poprzedników ?
|
Oczywiście. W przeciwieństwie do poprzedników transfery Valckxa były w większości udane, a nie nieudane. Widać też efekty w drużynach młodzieżowych naszego klubu, gdzie dziś szkoli się znacznie więcej starannie wyszukanych piłkarzy spoza Krakowa niż kiedykolwiek wcześniej
Grantar napisał(a):
|
Skąd ty tak dobrze znasz cały świat .... ? Wymiękam
|

No to masz kolejny problem. Ze mną i ze światem.
Grantar napisał(a):
|
Dużo mniej niż " gó..no warte" są twoje wywody bo ja przynajmniej mam wiele sygnałów na to że z kasą nie jest najlepiej a ty żądając "dowodów" nie podajesz żadnych konkretów, waląc co chwile ogólnikami w stylu "wszędzie w profesjonalnym sporcie" ...
|
To Ty próbujesz wmawiać, że transfery Valckxa się nie zbilansowały, nie ja. Oczekuję więc jakichkolwiek dowodów na potwierdzenie tej złotej myśli, a nie opowiadania o „sygnałach”, bo „sygnały” jak powszechnie wiadomo to nieustannie ma w głowie również pierwszy lepszy schizofrenik.
Grantar napisał(a):
|
Ta drużyna po półtora roku budowania grała bez stylu, nieatrakcyjnie i chociaż będziesz pisał o wielkim sukcesie w pucharach, grała także nieefektywnie, przegrywając ze średniakami w polskiej lidze.
|
Ta drużyna zdobyła też mistrzostwo Polski i w ważnych meczach z silnymi rywalami nie zawodziła, grając efektywnie i efektowanie nawet z Twente i Fulham. Ze „średniakami” regularnie przegrywa nawet Barcelona, Inter, MU. Nie ma też klubu na całym świecie, który zawsze potrafiłby pogodzić udaną grę w pucharach z udaną grą w lidze.
Grantar napisał(a):
|
A co gorsze nie widać było progresu a raczej regres ..... Ta koncepcja się nie sprawdziła i Cupiał uznał że nie ma pewności że się sytuacja poprawi.
|
Progres był ogromny – wystarczy wspomnieć na miejsce, w którym była Wisła gdy obejmował rządy Valckx. Stworzono drużynę, która zdobyła tytuł i miała wyniki. Rozbudowano scouting. Poprawiono szkolenie. Ściągnięto wartościowych zawodników. Wisła zaczęła wreszcie zarabiać pieniądze w pucharach. Klub się rozwijał, notował progres.
Grantar napisał(a):
Zrobił kolejny reset.
Ja należę do tych którzy się temu nie za bardzo dziwią.
|
Ja też się do regularnych i często nie mających żadnych racjonalnych uzasadnień „restów” Cupiała zdążyłem przyzwyczaić.