To po co mnie teraz indagujesz, widziałem oba mecze z Litexem, otóż liczy sie dwumecz, a tu Wisła wygrała ...5-2 i nic z tym nie zrobisz
Ech ta nieszczęsna przypadłość wiecznego narzekania, nawet jakby Wisła wygrała z rywalem w pucharach oba mecze po 3-0 to i tak byłoby, że fuksem. Jedynie co pociesza że to narzekactwo nie jest jeszcze obligatoryjne dla wszystkich.
PS. Swoją drogą to dość ciekawe, wątek jakby martwy, a tyle emocji.