milosz napisał(a):

|
No tak , bo Wisła nie pokonała w konkretnych meczach, ani Fulham, ani nie pokonała
|
Jakby nie liczyć to w dwumeczach w grupie od każdego w plecy... Jeszcze raz:
Wisła - Twente 2:4
Wisła - Fulham 2:4
Wisła - Odense 3:4
-----
Wisła - Standard 1:1
No cóż... Jak widać nie ważne jak kiepska gra a kto punkty liczy
Np. w siatkówce (trwa Liga Światowa) jest teraz jeszcze bardziej posrane bo drużna może wygrać wszystkie mecze w grupie no i tej grupy nie wygrać... Żeby zobrazować... bilans 12-0 może się okazać gorszy od 8-4 (czyli 8 zwycięstw i 4 porażki...)
Wracając do piłki to między innymi rozgrywki Ligi Europejskiej są takie gówniane bo wymyślili grupy. Byłby stary dobry system pucharowy to rozgrywki byłyby znacznie ciekawsze. Na szczęście za niedługo je zlikwidują i bardzo dobrze bo mało kto gra tam na poważnie. Nawet Wisła olała pierwszy mecz z Duńczykami po całości. Legia olała mecz w Izraelu mają pewny awans i olewając jakieś tam punkty do rankingu. I tyle tych meczy się tłucze tak bez sensu...
Edit: Tak, z Litexem to był fuks. Jakby zamiast po poprzeczkach ładowali dokładniej to byłby klasyczny wyjazdowy wynik Wisły na wyjeździe czyli coś w okolicach 4:1. Dziwny mecz bo Wisła tam nie istniała na boisku przez 80% spotkania. A to, że był to fuks najlepiej obrazuje odpadnięcie z rezerwami Standardu Liege - znacznie słabszą drużyną od Litexu (przynajmniej w tamtym momencie).
Co do ignora to nie ma sensu... Tyle ludzi cię cytuje, i próbuje prostować twoje brednie, że nawet z ignorem prawie wszystko czytam więc wyłączyłem...