Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 01.06.2012, 20:05
Arapaho napisał(a):Wyświetl post
Wiem że zamykano. Wiem też stosunek Pilsudskiego do tych działań był taki że zawieszano stosunki dyplomatyczne z Litwą.Dość specyficzne masz podejscie do tej sprawy twierdząc że można dojść do porozumienia w sytuacji jeśli jedna strona jawnie działa na szkodę drugiej
Powiadasz że jedna ze stron działa na szkodę drugiej? No to popatrzmy:
1. Liwini sprzedali nam Możejki (największa litewska firma, taki nasz: Orlen, RG i PGE w jednym). Mieli inne opcje ale bardzo mocno chodził koło tego śp. prezydent i udał się. Decyzja absolutnie strategiczna. I oto po wyborach i obowiązkowej zmianie zarządu w Orlenie okazuje się że nowy prezes chce sprzedać Możejki. Komu? Oczywiście Rosjanom. Opcja dla Litwy absolutnie samobójcza.
2. Litwini modernizują Ignalin. Inwestycja dla ich absolutnie strategiczna pozwolająca na uniezaleznienie się od ruskiej energii. Potrzebują do tego partnera (skala inwestycji przerasta możliwości tak małego kraju). Dogadują się z Łotyszami i Estończykami. Czwartym partnerem ma być Polska. A co robi Polska? Otóż odpowiedzialny że to PGE zrywa negocjajcje z Litwą i rozpoczyna rozmowy z ruskimi na temat odbioru energii z planowanej przez nich elektrowni jądrowej w Królewcu.
3. Litwini chcą się uniezaleznić od ruskiego gazu. Jak do tej pory zależą od nich całkowicie. Mają nadzieję że uda im się podłączyć rurą do budowanego przez nas w Świnoujściu gazoportu (pozwoliło by to na pewną dywersyfikację dostaw). I co? Psinco. Projekt upada.
4. Litwini korzystają w ramach Nato z ochrony powietrznej polskiej eskadry. Oprócz nas służbę nad Litwą pełnią również Niemcy. I co? Radzio deklarje że ponieważ się na nich obrażamy to przestajemy ich chronić. Zwróć uwagę że Niemcom pomimo tego że też mieli z Litwinami swoje problemy (litewskie weta w UE) nawet przez myśl nie przeszło aby szantażować ich poprzez obniżenie ich poczucia bezpieczeństwa. Bo takich rzeczy się zwyczajnie nie robi! Partner który grozi czymś takim w zasadzie od razu podważa swoją wiarygodność jako sojusznika.
Takich przykładów można podać znacznie więcej. I teraz wyobraź sobie że: Niemcy odkupują od Skarbu Państwa Orlen, RG i PGE po czym po trzech latach chcą je sprzedać Rosjanom, jednocześnie zaczynają negocjować z Rosjanami dostawy energii z ich eletrownii jądrowej olewając propozycję dostaw z naszej nowo wybudowanej elektrowni, nie chcą budować połączeń ze swoją siecią gazową i grożą że ich samoloty nie będą chronić obszaru Polski a jednocześnie domagają się aby Niemcy w naszym kraju zdawali maturę tylko po niemiecku. Jak oceniłbyś taką postawę Niemców
Tak jak napisałem powyżej proces dochodzenia do sojuszów jest procesem długotrwały, skomplikowanym i wymagającym elastyczności obu stron. Litwini mają bardzo dużo żali w stosunku do Polski i często są one moim zdaniem uzasadnione. Tak samo jak my swoje żale (również uzasadnione) w stosunku do nich. Cały problem polega na tym aby te żale nie przysłoniły nadrzędnej sprawy, czyli tego że potrzebjemy siebie nawzajem i w naszym jak najbardziej wspólnym interesie powinniśmy pracować nad tym aby rozwiązywać wszelkie problemy
Odpowiedz cytując