Dla Rudego każde rozwiązanie jest dobre- gra na swoja pozycję w Juropie - spokojny , tolerancyjny dla "postępowej" myśli europejskiej, spolegliwy w kiedunku Niemiec i Rosji, buńczuczny w stosunku do USA na których położył lage, agresywny w stosunku do myśli narodowej, negatywnie nastawiony do tradycji i kultury.
Zrobimy rozróbe - to ją spacyfikuje.Nie zrobimy rozróby ogłosi światu wraz z Wołodią P. że zmienił ksenofobicznych , antyrosyjskich , antysemickich Polaczków w przyjaciół braci Moskali , a strony internetowe zaroją się od wpisów pewnie nie tylko sowieckich przydupasów, że Polacy to cioty i ruscy im robia pochody z sierpami i mlotami w centrum stolicy. Ruscy więc zrobia kolejny krok by nas zdominować a grają jak widać wielotorowo- zarówno podjazdy z zakupem akcji Azotów , podchody pod Lotos, podchody - udane -pod złoza gazu łupkowego , pokazywanie miejsca w szeregu w sprawie Smoleńska, teraz psychologiczna zagrywka z omonowcami w barwach kibicowskich - probując nas upokorzyć a jednoczesnie sprawdzając na ile mogą sobie pozwolić.
Bardzo symptomatyczne jest zachowanie strony polskiej - właściwie spolegliwośc do potegi "n" tej , pozwalanie na wszystko, prewencyjne aresztowania grupy Legii która mogła im nabruździć.Do tego JK oglosił że na Euro będzie spokój.Nie ma więc żadnej siły która zablokuje ruchy rządów polsko-rosyjskich.
Dla bacznego obserwatora analiza ostatnich miesięcy stosunków polsko-rosyjskich jest jasna. Mają miesiąc na robienie z nami tego co chcą . Jedyna opcja to że do Wawy zjadą się grupy kibicowskie z całej Polski i jakims cudem dogadaja się żeby zablokować Ruskich .Jest to malo prawdopodobne bo pewnie psy w całej Polsce będą monitorować poczynania najważniejszych postaci w danych klubach i pewnie nie dopuszcza nawet do wyjazdu.
Innymi słowy wg.mnie jesteśmy w d...ie ale stać z złożonymi rękami to prawie jak zdrada