Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 31.05.2012, 23:43
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
W Finlandii tez nie wierzyli, ale jak sie okazało ich długoletni premier Urcho Kekkonen był ruskim agentem.

P.S. Przynajmniej dzisiaj ryży usłyszał w Berlinie, że jest zdrajcą, gdy wsiadał do samochodu z błyskotką otrzymana od Merkel. Pod budynkiem czekali na niego Polacy. Skulił ogon i czmychnął do środka.
Oj to chyba zły przykład. Cały świat (włącznie z Finami) w tamtym okresie wiedział że Kekkonen (nawiasem mówiąc w historii zapisał się bardziej jako prezydent niz premier) chodzi na pasku ruskich. I taka była cena "finlandyzacji", czego większość Finów miała świadomość i z czym się godziła. Myślę że gdyby podobną ofertą dostał w 1947 Mikołajczyk ("finlandyzacja" za agenturę) to przyjąłby ją z pocałowaniem ręki. I miałby rację.
W przeciwieństwie do Tuska Kekkonen był mądrym człowiekiem z bardzo twardym kręgosłupem który za cenę osobistego poniżenie (współpraca z Rosjanami; zresztą jeśli można tak powiedzieć na tyle na ile mógł był "podwójnym agentem") przeprowadził Finlandię we w miarę dobrym stanie przez bardzo trudne czasy. Miałem okazje poznać kilku Finów i pomimo tego że mieli świadomość jego kontaktów z KGB to wszyscy wyrażali się o Kekkonenie z dużym uznaniem.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 31.05.2012 o godz. 23:52.
Odpowiedz cytując