wislak68 napisał(a):

|
Podobny dylemat mamy z Tuskiem: "agent od początku do końca współpracowałby z ruskimi w całej operacji" (w co nie wierzę) jak napisałem poniżej.
|
W Finlandii tez nie wierzyli, ale jak sie okazało ich długoletni premier Urcho Kekkonen był ruskim agentem.
P.S. Przynajmniej dzisiaj ryży usłyszał w Berlinie, że jest zdrajcą, gdy wsiadał do samochodu z błyskotką otrzymana od Merkel. Pod budynkiem czekali na niego Polacy. Skulił ogon i czmychnął do środka.