Arapaho napisał(a):

W pewnym sensie powiedzieli prawdę.To że fizycznie Litwini nas nie napadli a zrobili to np.Słowacy nie zmienia faktu że wspierali w tej sprawie Stalina. Trochę mniej oficjalnie dzialali niż w 1920r kiedty nas zaatakowali i dostali baty.
Trzeba zdać sobie sprawę że Żmudzini nie są naszymi przyjaciółmi , podobnie jak Ukraińcy. Polska robiła wystarczająco dużo ukłonów w strone obu krajów -w ostatnich 20 latach- a ich nastawienie tylko sie pogorszyło.Szanujmy sie i dbajmy o swoje a nie ciągle i nieustannie martwmy się co o nas powiedzą zagranicą
|
I to jest własnie punkt w którym doszliśmy do Tego że się różnimy: Ty podkreślasz że:
"wspierali w tej sprawie Stalina, Żmudzini nie są naszymi przyjaciółmi, podobnie jak Ukraińcy, Polska robiła wystarczająco dużo ukłonów w strone obu krajów -w ostatnich 20 latach- a ich nastawienie tylko sie pogorszyło" a mnie przeraża przede wszystkim to że tego typu nastroje rozgrywają ruscy i co gorsza znajdują w tym pewne poparcie w kraju. Powtórzę jeszcze raz: to że graniczymy obecnie z Litwą, Białorusią i Ukrainą a nie z Rosją (Królewiec to enklawa) to dar od losu o który walczył Piłsudski i który, gdyby udało mu się go utworzyć w w 1921 roku, prawdopodobnie zabezpieczył by nas przed klęską wrześniową. Wszelkie dąsy że nasi wschodni sąsiedzi nie lubią nas wystarczająco mocno tudzież że robimy za dużo ukłonów to moim zdaniem kompletna dziecinada. W naszym wspólnym interesie powinniśmy wspierać ich ile tylko jesteśmy w stanie.