|
Wiadomo, że trzon bojówek kibiców na całym świecie nie zajmuje się zbieraniem truskawek. Tak jest w Anglii, Holandii czy Nimczech. Tak jest też u nas. Ale trzeba być chyba kompletnym idiotą żeby nie łączyć ostatniej akcji z Euro. To prewencyjne zatrzymanie przed rozgrywkami ma na celu wyelminowanie w stolicy kraju bojówki, która zapewne koordynowała by akcje w Warszawie w stosunku do bojówek rosyjskich i innych. A tak POlicja zneutralizowała ośrodek dowodzenia i spokojnie zajmie się ochroną putinowców, którzy będą oficjalnie mogli sobie popluć w twarz wszystkim Polakom (nie dotyczy sowieciarzy i stuszczonej hołoty) 12 czerwca podczas przemarszu przez Warszawę.
A po Euro większość z tych zatrzymanych wyjdzie na wolność prędzej lub później. Część z jakimiś zarzutami będzie nękanych przez kilka lat dla zasady. Ale po Euro nikogo juz to nie będzie interesowało a i reżimowe media nie będą tej sprawy komentować bo będzie już po musztardzie.
Ich propaganda przeżuci się na zwalczanie związkowców, którzy zastąpią kibiców. Bo przecież wiadomo, że naród jest radosny pod rządami Tuska a oni mącą i mogą zorganizować jakieś protesty lub co najgorsze aj waj strajki. Trzeba więc ich załatwić a nawet spałować, oczywiście demokratycznie.
|