thechris napisał(a):

Jak dla mnie w Twoich rankingach może przewodzić Melikson, który na 30 kolejek w lidze zagrał 1 dobry mecz + 1 przyzwoity i resztę beznadziejnych lub nie grał w ogóle... Podsumowując Melikson zagrał w lidze o 2 mecze warte uwagi więcej niż Szymkowiak, który bo boisku nie pojawił się ani jeden raz (tzn. pojawił się ale w adidaskach i z mikrofonem). Tak, Szymkowiaka i Meliksona różnią 2 (DWA) mecze... W pozostałych 28 mógłby założyć adidaski, wziąć mikrofon i stanąć obok Szymkowiaka i nikt by nie zauważył... Tylko że jeden jest pseudo-komentatorem a drugi to podobno piłkarz... i podobno najlepszy. Dwa mecze różnicy przez cały ligowy sezon. Mylisz posiadanie talentu z wykorzystywaniem go.
|
Co znaczy dla Ciebie dobry mecz?
Taki, w którym Melikson strzeli bramkę?
Ok. Tak zagrał jeden dobry mecz. Z Cracovią.
Zupełnie bez znaczenia jest, że w wielu innych meczach ciągnął grę do przodu, że to na nim skupiała się uwaga boiskowych badytów z innych drużyn, którzy nie potrafili sobie z nim inaczej radzić jak go faulując. Bez znaczenia jest, że to po faulach na szarzującym Meliksonie otrzymaliśmy całą masę rzutów wolnych (niewykorzystanych, ale to chyba nie wina Maora?). Bez znaczenia są jego prostopadle podania i klepki, bez znaczenia wypraciwywanie przewagi w polu przez minięcie dryblingiem jednego czy dwóch rywali. Bez znaczenia jest to, że Maor w tej drużynie się dusi. Troche tak jak każdy zawodowy piłkarz, który na boisku ma za partnerów w większości dzieci z podstawówki. Silne, ale dzieci. Jego najlepsze zagrania techniczne są na nic jeśli koledzy z drużyny nie potrafią wykorzystać jego poziomu gry i umiejętności i w wiekszości je marnują.
Thechris, jesteś trollem: rzucasz zdania prowokujące do sporów i kłotni, choć musisz zdawac sobie sprawę, że tak jednostronne postawienie przez Ciebie sprawy musi byc z gruntu fałszywe.