Wyświetl pojedynczy post
Matejas_
Senior Member
 
 
Od: 09.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4999
Stary 30.05.2012, 10:50
Co do samego meczu to... byłem, widziałem i to co wyprawiała nasza obrona było lekko mówiąc nieporozumieniem. Szymiński zagrał na prawej obronie dość przyzwoicie, jednak środek obrony to było ubóstwo. Piwowarczyk wogóle nie wiedział co się dzieje na boisku, biegał w te i wewte jak elektron wokół jądra, bez ładu, składu. Nawet przy powrocie niezbyt wiedział za kim ma biec. Wyglądało to dość komicznie... Czekaj od 20 minuty już sam nie wiedział czy ma asekurować kolegę czy trzymać swojego rywala, przez co też nie był zbyt pewny w tym co robi. Nie mówie już o lewej flance, gdzie Ślęczka wogóle nie ogarniał tematu ani przez chwilę. Ogólnie do Czekaja można mieć jedynie pretensje, że przy bramce Matrasa nie poszedł wślizgiem i nie zablokował strzału. Snopek też nie jest bez winy, gdyż wydaje mi się że mógł odbić tę piłkę do boku. Drugą bramkę dla Unii da się przeżyć, bo zapieprzyli ją Ślęczka i Piwowarczyk (czyli goście, którzy raczej profesjonalnie w piłke grać nie będą - taką mam nadzieję przynajmniej), ale to co zrobił w 88 minucie "Q" woła o pomstę do nieba. Nie wiem czy to było nieporozumienie z bramkarzem, czy myślał że Snopek ma w dupie motor albo rakietowe buty, ale wypuścił chłopaka w maliny i odpuścił walkę. Widząc że Czekaj go asekuruje mógł chociaż pobiec w stronę drugiego napastnika, którego zostawił Michał, zamiast tego ten cap spacerowym krokiem szedł w stonę bramki. Patrząc na grę obronną naszej drużyny, widać że z młodych pojęcie o grze w obronie mają tylko Czekaj i Uryga. Mam nadzieję, że do tego grona dołaczą Nalepa i Burliga... będzie wtedy można myśleć o budowie jakiejś sensownej młodej formacji obronnej, która nie będzie robić w defensywie takich futbolowych jaj!
Odpowiedz cytując