Mały - bieg, bieg, bieg, próba kiwki, strata. Czyli podsumowując Mały, jak Mały - bez zmian.
Quioto - bardzo dobrze, wychodził do piłek, miał kilka sytuacji do strzelenia gola, ale piłki minimalnie mijała słupek. Piłkarz idealny do gry z klepki z Meliksonem i Ilievem.

Buras - bezproduktywny... Trochę pobiegał, podszedł pod pole karne rywala, ale niczym szczególnym się nie wyróżniał. Zwykły przeciętniak moim zdaniem.