bonawentura napisał(a):

|
U nas zabrakło motywacji. Nasza drużyna z jednego okienka transferowego na drugie stawała się coraz bardziej swoistą wieżą Babel, a brak sukcesów w naszej lidze można zrzucić na karb braku odpowiedniej proporcji ilościowej między zawodnikami krajowymi i zagranicznymi. ....
|
Myślę ze jest to zbyt uproszczone rozumowanie choć zasada wydaje się pod pewnymi względami słuszna.
Poszedłbym szerzej - mieliśmy problem ogólnie z utrzymaniem wszystkiego w kupie. Problem leży więc po stronie 'góry' a nie piłkarzy. Zbyt szybko chcieliśmy osiągnąć sukces i przestrzeliliśmy się z oczekiwaniami i to wszyscy - oczekiwania Basałaja wobec Maaskanta, Maaskanta wobec Cupiała, Cupiała wobec obranej wizji Holenderskiej, Basałaja wobec frekwencji, Stana wobec możliwości finansowych Bossa z Myślenic a kibiców wobec możliwości awansu do CL i budowy wielkiej Wisły były rożne. We wszystkim był sens - piłkarzy i trenera dobrano po linii Holenderskiej - chciano aby styl Wisły był Holenderski czyli widowiskowy. Tutaj nie popełniono większego błędu. Problemem była prowizorka i zbyt optymistyczne i mało realne założenia, rozczarowanie rezultatami i brak kasy.