Lukasz napisał(a):

Grupa cyrkowa to pozostałość nie tylko po Holendrach - niestety. Ci 'cyrkowcy' Holenderscy mimo wszytko grali generalnie w podstawowej 11 bo byli po prostu lepsi niż ci sprowadzeni przez poprzedników. Stan nikogo wartościowego nie wypuścił z Wisły. Przypomnieć warto też iż największy cyrk zrobił nasz rodzimy Małecki i nie widzę podstaw by sądzić ze mu nagle przejdzie jak i też nie widzę podstaw aby innemu Polakowi, za namową czy managera czy tez bez jego udziału, sodowa do głowy nie uderzy.
To że będą tańsi i kominy płacowe będą mniejsze - pełna zgoda. Czy będą jednakże przez to bardziej zmotywowani? Śmiem wątpić.
|
U nas zabrakło motywacji. Nasza drużyna z jednego okienka transferowego na drugie stawała się coraz bardziej swoistą wieżą Babel, a brak sukcesów w naszej lidze można zrzucić na karb braku odpowiedniej proporcji ilościowej między zawodnikami krajowymi i zagranicznymi. Gdybyśmy mieli w pierwszym składzie choć z 4 Polaków, to byłaby to grupa, która w jakiś tam sposób cementowałaby zespół. Myślę, że w tym miejscu popełniono błąd. Naściągano piłkarzy z zagranicy(Wy mówicie szrot, a jak dla mnie większość z tych zawodników była ponadprzeciętna) w zbyt dużej ilości. Ktoś chyba jednak nie pomyślał, że ta układanka może w pewnym momencie się posypać, gdy drużyna przestanie osiągać pożądane wyniki.
Dlatego Wisła składem z poprzedniego sezonu do sezonu zbliżającego powinna się różnić stosunkowo mało. Przynajmniej pierwszy skład mógłby w miarę możliwości pozostać taki, jaki jest obecnie. Do tego sprowadzić w miarę solidnego Kupisza na skrzydło, zakontraktować Dudu za darmo(piszę o nich w tym temacie, bo o nich już spekulowano w mediach), a całą ławkę rezerwowych skomponować z dobrej młodzieży.
Jeśli Jaliens miałby u nas zostać, to nie widzę żadnej innej możliwości aniżeli sprzedanie Bunozy i Chaveza, bo pieniądze z tych transferów podreperują nasz budżet. Lepszy Uryga i Czekaj jako rezerwowi, niż piłkarze, którzy nie w pełni identyfikują się z Wisłą.