|
Tylko kibice sukcesu czepiają się Ilieva. Wiadomo jakby taki Iliev nazywał się Jan Kowalski, miał 32lata, to pewnie Smuda zacząłby się nim interesować, bo oh ah jak on gra. Ale jest Serbem i wymagamy od niego w każdym meczu 120%, najlepszej gry a'la Sanchez, Young, Błaszczykowski. Trzeba podejść do tego ze zrozumieniem, że taki Iliev nie będzie już grał na najwyższym poziomie, na Wisłę wystarcza w zupełności, a w niektórych meczach jest najlepszym zawodnikiem meczu, wyprzedzajacych przy tym 21 innych zawodników chcących dostać to miano. Ale nie...wy chcecie jak zwykle najlepszych piłkarzy świata w naszym klubie.
Lepiej zapobiegać niż leczyć
|