Pablo84 napisał(a):

|
Chłopie, ale NAUKOWCY,, a zwłaszcza prof zwyczajni, pełniący ważne funkcję na jednych z najlepszych Polskich uczelni,nie ryzykowali by swojego autorytetu by poprzeć jakieś oderwane od rzeczywistości badania czy tezy.Skoro z tymi badaniami Binięndy zgadzali się wPasadenie na międzynarodowym kongresie z dziedziny katastrof lotniczych , na UW przy spotkaniu warszawskich naukowców i teraz kolejno na UJ,AGH,PK, to znaczy, że jest coś zwyczajnie na rzeczy.Nikt nie podważył zdania Biniendy.Jak myślisz dlaczego?Każdy jest "moherem","Pisuarem", "Katolem" .Nie zauważyłeś jaką nomenklaturę ostatnio stosują "wykształceni z wielkich ośrodków"?Coś jakby ostatnio bieguny się zamieniły.
|
Nie oceniam prawdziwości obliczeń Biniendy, po prostu znam też takich profesorów, którzy plotą głupoty, a swój autorytet naukowy traktują jak tanią prostytutkę. Dlatego zawsze patrzę z podejrzliwością na tego typu listy i nie traktuję tego ani jako potwierdzenie ani zaprzeczenie prac Biniendy. Tyle.