|
Dokładnie. Nie ma co biadolić na Ilieva, bo był jednym z najlepszych w tym sezonie. Sam nie pociągnie drużyny, a nawet mając Meliksona czy kilku innych zawodników dobrych na naszą ligę, to jednak za mało, by w tej lidze "mieszać". Podobnie trzeba było patrzeć na napastników. Lewandowski ma super dogrywających, super obrońców, defensywnych pomocników. Drużyna stwarza sytuacje i on strzela. Frankowski np na wyspach grał w zupełnie przeciętnym wtedy Wolverhampton, który grał w okolice 10 miejsca The Championship. Bramki tracili, zdobywali rzadko. Nie prowadzili gry. Stąd brak goli. U nas takie jęczenie jest na większość zawodników, ale te wyniki które osiągnęliśmy nie są winą Ilieva, Meliksona (choć temu zarzucano że mu się nie chciało) czy Bitona (któremu też zarzucano, że przestał grać kiedy dowiedział się że Wisła go nie wykupi). No cóż, nie mieliśmy za bardzo atutów w drużynie, a jeden zawodnik nie zrobi multum akcji, a nawet jak zrobi, to ktoś musi je wykorzystać, odczytać podanie, strzelić. U nas większość to albo paralitycy albo mało inteligentni zawodnicy. Sami przyznajcie.
|