To, co jeszcze 2-3 lata temu wydawało się nierealne, dzisiaj jest faktem - nie mamy ataku. Kiedy przychodził Smuda w niezłej formie mieliśmy Brożka, Jelenia, nieźle rokował już wtedy Lewandowski , był w dość dobrej formie Smolarek... Dzisiaj jest Lewandowski i długo, długo nic, a najskuteczniejszy polski napastnik ekstraklasy ma 37 lat i jest... trenerem napastników...
Zwycięstwo na pewno cieszy, gra drugiej linii przynajmniej w pierwszej połowie - całkiem ok. Widać że mają "ciężkie nogi", martwi fakt, że nie ma już żadnego poważnego rywala przed "premierą". Nic mnie już nie zaskoczy w tej drużynie - równie dobrze możemy dostać 3 razy po dupie, jak i wyjść z grupy z 9 pkt...