Oczywiście nie dam się zepchnąć na pozycję obrońcy Tuska bo w temacie gazu łupkowego naprawdę zawalili dużo spraw ale krótko:
1. Podwyższanie podatków prowadzi w pewnym momencie do tego że pomimo podwyżki ich stawki pieniędzy wpływa i tak mniej. I mam wrażenie że nawet PO ma świadomość tego że zaczynany się zbliżać bardzo blisko tej granicy.Dlatego trzeba szukać nowych źródeł finasowania. A łupki idelanie sie do tego nadają. Jeśli twierdzisz że PO zakłada że za 3 lata (wtedy powinny być następne wybory)odda władzę to się z Tobą nie zgodzę.
2. Bez wnikania w szczegóły prawa górniczego i geologicznego: dużo koncesji należy do polskich firm (PGNiG i Orlen) a istniejące koncesje są koncesjami na badanie a nie wydobycie. Jest powszechny konsensus (także wśród firm eksploatacyjnych) że jakąś część przychodów trzeba będzie oddać budżetowi w postaci: opłat eksploatacyjnych, górniczych, koncesyjnych itp. czy zwykłego CIT. Pytanie tylko czy to powinno być 25 czy 50%. Tak czy inaczej mówimy o bardzo dużym zastrzyku dla budżetu.
3. Różnica pomiędzy podanymi przez Ciebie przykładami amerykańskiej "obojętności" a przypadkiem łupków jest taka że w tym drugim mają swój interes aby sprawy ruszyły (biznesowy i polityczny). Być może tego nie śledzisz ale w temacie surowców energetycznych są naprawdę bardzo aktywni. Pamiętają w jaki sposób wykończyli komunistów moskiewskich i wiedzą jak ukrócić smycz brykającemu Putinowi.
4. Moim zdaniem jest dokładnie inaczej niż twierdzisz Ty: temat łupków będzie znacznie łatwiejszy do przeprocesowania niz temat atomu.