martin_6 napisał(a):

Nawet przy doliczeniu tego wciąż jest relatywnie tania.
Już ktoś napisał, że także PiS popiera budowę elektrowni atomowej. W tej sprawie na scenie politycznej jest pełna zgodność (nie wiem, jak Palikot, ale kogo to w sumie obchodzi?)
Ty zdajesz sobie sprawę, co kryje się pod Twoim stwierdzeniem "większa fala"? Otóż największa katastrofa naturalna w Japonii od dziesiątek lat i to mówimy o kraju, gdzie trzęsienia ziemi, jakie nam tu w Polsce trudno sobie wyobrazić, są codziennością. Ta elektrownia przetrwała bez uszczerbku takie trzęsienia, jakie w Polsce nigdy nie miały i nie będą miały miejsca. Potrzebne było trzęsienie, tsunami i jeszcze pożar, a do tego awaria systemów bezpieczeństwa, by zdarzyła się katastrofa.
Bądź poważny! Geotermy są rozwiązaniem na małą skalę. Można jej używać do ogrzewania kawałka Torunia i tam to jest całkiem dobry pomysł, ale nigdy nie uda się zaspokoić w ten sposób choćby niewielkiego procenta naszych potrzeb energetycznych. Pewnie przytoczysz przykład Islandii, ale tu też Cię rozczaruję - niestety (albo na szczęście) nie jesteśmy w regionie tak aktywnym sejsmicznie, więc to rozwiązanie odpada. Geotermy mogą być u nas więc jedynie uzupełnieniem, a nie głównym sposobem produkcji energii.
Punkt pierwszy i właściwie jedyny: Nie mamy innego wyjścia. Możemy wrócić do budowy elektrowni węglowych, ale niestety nasza ukochana Unia wykończy nas wtedy swoimi limitami na CO2. Alternatywne źródła energii są wciąż drogie i niewydajne. Energia atomowa jest czysta, tania i naprawdę bezpieczna. Czego chcesz więcej?
Zaproponuj lepiej lepsze rozwiązanie. Coś musimy zrobić, inaczej po prostu pewnego dnia będziesz chciał napisać posta w temacie politycznym, a tymczasem w gniazdku zabraknie prądu. Obyś miał wtedy laptopa i naładowaną baterię! Gorzej jak odłączą prąd Twojemu dostawcy internetu...
|
Co to znaczy relatywnie tania? Bo po mojemu choćby pierwszy MW wyprodukowany kosztował 1 zł to dodając do tego koszty budowy pierwszy MW kosztuje 1 + 20 000 000 000 czyli raczej nie tanio. Po wyprodukowaniu 1 GW ten gigawat będzie kosztował 1000+20 000 000 000. Wiec relatywnie tania to ta energia może być dopiero po długim czasie użytkowania. Czego zakładać nie można, bo kto wie. Cały czas nie wspominam o kosztach składowania odpadów, które wraz z czasem eksploatacji rosną.
Większa fala to taka której nie przewidziano. Twierdzisz że skoro u nas nie ma trzęsień ziemi to nigdy ich nie będzie? Japończycy byli niby przygotowani i co? Zrozum ze jak coś się spieprzy to jest lipa na SETKI LAT. Co było potrzebne do problemów w Japonii to nie możesz wiedzieć. Bo nikt Ci prawdy nie powie. Może to tylko fala zalała, wywołała pożar co doprowadziło do awarii systemów. Kto wie. Wiadomo jaki jest efekt. Niezbyt zachęcający.
Co znaczy że geotermy są na małą skalę? Wiadomo że nie wybudujesz jednej elektrowni dla całego kraju. Ale dlaczego każde miasto powyżej 15 000 ludzi miałoby nie mieć swojej własnej? Skoro Toruniowi wyszło to dlaczego innym ma nie wyjść ? Ziarnko do ziarnka ... Tym bardziej ze tak jak pisałem Polska ma bardo dużo gorących źródeł i jest to informacja profesora dla studenta więc raczej nie ściema. Wiadomo o tym już od lat 70'.
Argumentujesz jak Tusk reformę emerytalną. Mam nadzieję ze zdajesz sobie z tego sprawę. Niemcy mają inne wyjście a my nie mamy? W sytuacji kiedy zużywamy 10% tego co Niemcy. Kto nam każe mieć "główne źródło energii". Ja uważam że im więcej mniejszych tym lepiej. Teksty że "energia atomowa jest czysta, tania i naprawdę bezpieczna" to chyba pobożne życzenia. Gdyby była czysta to odpadów nie zakopywaliby kilometr pod ziemią, gdyby była tania to już mielibyśmy taką elektrownię, a bezpieczna jest dokładnie tak jak latanie samolotem.
Wiadomo ze coś musimy zrobić. I ja bym poszedł w dywersyfikację źródeł. Mamy węgiel, ropę, gaz pod różnymi postaciami, geotermy, wiatr, można budować elektrownie wodne. Możliwości jest wiele, zwłaszcza ze technologia idzie do przodu. Pakowanie całej pary w atom to tak jak stawianie w ruletce wszystkiego na jeden numerek. Co w sytuacji kiedy wszystko już będzie zależne od tej jedynej elektrowni. Nie będziesz się bał że coś padnie i prąd wyłączą nie tylko dostawcy internetu ale w połowie kraju?