szprotson napisał(a):

ale i tak najlepsze jest określenie Wiślacki Rybus. Sory ale jeśli już miałby ktoś sie urodzic taki to ja wybieram Wiślackiego Kosowskiego czy Wiślackiego Zieńczuka. Co takiego zrobił Rybus dla Legii że będą o nim pamiętać za kilka lat, prócz tego że zarobili na nim pieniądze których zapewne już nie ma?
Naprawde polecami Ci gre Football manager, tam Wisła będzie grała i funkcjonowała tak jak ty chcesz tego w swoich wizjach szklanych domów.
|
W Football Managera grałem dość długo. Z biegiem lat człowiek nie ma już czasu na takie rzeczy.
Oczywiście, również chciałbym by Wisła miała nowego Kosowskiego(co do Zieńczuka bym się kłócił). Ale niestety wydaje mi się, że to Ty w tej wypowiedzi wysuwasz wizję "szklanych domów". Bo futbol to biznes i czysta ekonomia. By mieć stabilną kadrę nie możemy sobie narazie na to pozwolić. Trzeba zachować względną stabilność, tak jak dotąd robiła to Legia i sprzedawać młodych, wprowadzając jednocześnie nowych młodych do składu. Tu musi być rotacja i moje poglądy nie świadczą o jakichś idyllicznych zapędach, tylko są to wypowiedzi o tym, jak ta polityka transferowa w moim mniemaniu winna wyglądać (a od tego ten temat jest c'nie?).
Dlatego w tym roku powinniśmy skupić się na znalezieniu takich młodzików, którzy wchodząc z ławki będą powoli wprowadzać się do zespołu, by za rok 2 z nich mogło już w miarę swobodnie grać na boiskach Ekstraklasy. A jak Ci już się wkomponują w skład, to trzeba znaleźć dla nich zmienników, również wśród młodych, a jeszcze lepiej wśród naszej młodzieży. Tylko że branie takich zawodników "z łapanki" to nieco szukanie w ciemno, wynajdywanie podróbek, które albo się sprawdzą albo i nie. Teraz nie mamy dosłownie w czym wybierać - jest Kupisz w Jagiellonii - ale co to za zawodnik, który kosztuje 800 tysięcy euro, ma 22 lata, niby asystuje, a w rzeczywistości w zeszłym sezonie zaliczył ledwie 5 czy 6 asyst - to zbyt mało jak na takiego zawodnika.
Musi być miejsce, w którym dokonywana jest selekcja - sam zespół w Młodej Ekstraklasie nie wystarczy, więc szkółka piłkarska musi powstać(choćby taka, jaką ma Legia). Wtedy będziemy mieli kilku takich Kupiszów tylko że jeden z dziesięciu będzie miał o wiele lepiej ułożoną stopę niż Ci inni, będzie miał po prostu "papiery na grę".
Obawiam się, że takie poszukiwania, jakie obecnie funduje nam Prezes Bednarz, na niewiele się zdadzą, bo choćbyśmy wzięli wielu młodych zawodników, to "wyprodukujemy" kogoś pokroju Kupisza, a ja bym chciał conajmniej Rybusa. A to już robi kolosalną różnicę.
A poza tym, to nie jestem zwolennikiem nagłego totalnego odmładzania kadry - trzeba tych graczy wprowadzać stopniowo, racjonalnie, bo doświadczenie, względnie zgranie zespołu jest niezbędne.