http://www.eurofutbol.pl/news/513913...-szesc-meczow/
Szkoda, że w Wiśle nie udało mu się. Był to jedyny profesjonalista z zagranicy wśród trenerów i działaczy, a przewinęło się ich wielu. Nie interesowało go promowanie się w mediach jak Maaskanta, czy opowiadanie bajeczek. Tylko rzeczywista praca. On na pewno by się nie śmiał po przegranych derbach jak Robercik. Mam nadzieję, że kiedyś poprowadzi wielki klub w Europie, a w przyszłym sezonie niech poprowadzi Kubań do jeszcze większych sukcesów.