wislak68 napisał(a):

To czy ma rację czy nie jest kwestia sporną. Chodziło mi o rozpoczęcie moim zdaniem nic nie wnoszącej dyskusji na temat "jakie to nieprawdopodobne korzyści przynosi supertania i bezpieczna energia jądroawa". To że PiS wpuszcza się w maliny to nie moja wina.
Po prostu ryzyko które pociąga za sobą zabawa z energiami których nie potrafimy kontrolować jest dla mnie zbyt duże. Wszystko będzie ok przez 50 lat, ale jak przestanie być ok, co może się wydarzyć z najróżniejszych przyczyn, to jest bieda na setki jeżeli nie tysiące lat. Zastanawiałeś się nad tym? Polowa Polaków się wyprowadzi? Japończycy najbardziej rozwinięty pod każdym względem naród w konfrontacji z problemami był bezradny jak dziecko, a co sie wydarzyło? Przyszła większa fala i jest problem. Wyobraź sobie co u nas by się działo i pomyśl czy gra jest warta świeczki. Prąd w elektrowni atomowej produkuje para wodna. Nie ma bezpieczniejszych metod jej uzyskania ? Choćby geotermy. To nie, Rydzykowi nawet dotacje zabrli byle mu sie nie udało.
Możesz mi przedstawić korzyści wynikające z posiadania elektrowni atomowej? A ja Ci przedstawię problemy. Zobaczymy co wyjdzie z bilansu
