thechris napisał(a):

|
..... Wisła jest marzeniem każdego młodego chłopaka (który nie jest kibolem innej zwaśnionej drużyny). Teraz Wisła jest jednym z kilku klubów do wyboru. Ponadto nie gra w pucharach. Więc jak młody grajek czuje się mocny i jego ambicje wykraczają poza Ekstraklasę i za rok będzie chciał grać za granicą to wybierze raczej z 4 pozostałych klubów, które w tych pucharach wystąpią......
|
Mówisz tak jakby nasi piłkarze grali u nas dla ambicji. A gdzie smoki? .... W każdej dobrej bajce są smoki ..
A tak już poważniej:
Liczy się kasa która póki co w Wiśle wypłacana jest regularnie. Naszym podstawowym problemem w tej materii jest to ze mamy parcie na wynik i przebić się do podstawowego składu jest trudno młodemu piłkarzowi. Są tam od niego po prostu lepsi. A jak ma ku temu predyspozycje to jego obecny klub życzy sobie za niego konkretne pieniądze i nas na niego nie stać.
Sezon temu nikt nie chciał do nas przyjść bo oczekiwania jeśli chodzi o poziom sportowy mieliśmy na poziomie europy a infrastrukturę oraz płace na poziomie czołówki ekstraklasy. Wojciechowski bil nas pod względem finansowym jak chciał, Legia miała budżet 75 mln a Lech też był wyżej niż my (vide kontrakt Arboledy). Dzięki dobrej siatce skautów, dobrej woli Cupiała oraz notesie Stana mieliśmy ostano bardzo dobre, jak na nasze warunki, wzmocnienie I drużyny. Gdyby nie brak kasy i nie krezus Wojciechowski to grałby dla nas i Władimir Dwaliszwili jak i kilku młodych gniewnych których wykupywał JW Construction lub wyłapywała Legia i Lech swoją siatką skautów.
Reasumując:
Takimi rzeczami jak ambicje piłkarza steruje manager, dla którego jego klient jest jedynie towarem i dla którego liczy się jedynie zysk. Zysk w bliższej lub dalszej perspektywie. Jak powiadał klasyk 'kasa Misiu, kasa'.