|
Przeciez z Glowackim rowniez bardzo mocno chodzi o wzmocnienie mentalne Wisly. W poprzednim sezonie Wisla przegrywala nie dlatego, ze byla slabsza pilkarsko tylko z powodu sprowadzenia rzeszy pilkarzy, na krotkoterminowych kontraktach, ktorzy nie mieli zadnej ochoty i celu aby za Wisle walczyc.
Prezentowany wszechobecnie "tu mi wisizm" przyczynil sie do takiego wyniku.
Popelniono podwojny blad, sprowadzajac wypalonych pilkarzy z zagranicy, a jednoczesnie zawierajac z nimi krotkie kontrakty (nie wspominajac o wypozyczeniach).
Nawet jesli Glowacki nie bedzie juz tym Glowackim co kiedys, w co jednak nie wierze, bo dwoch latach regularnej gy w duzo silniejszej lidze-bedzie lepszy, to da Wisle dokladnie to czego brakowalo jej w poprzednim sezonie. Charyzme, tozsamosc, poczucie wyzszego celu, odpowiedzialnosci za wyniki i klub. Krotko: bedzie mu po prostu zalezec i jest duza szansa, ze bedzie umial, jako osoba zwiazana z Krakowem, natchnac do tego innych. Razem z Sobolem.
Nie mozna oczywscie przesadzic i nagle sprowadzic do Wisly caly jej stary zaciag. Zloty srodek, ktorego ostatnio zabraklo, bedzie tu najlepszym doradca.
|