Ryży sie zesrał (to o emeryturach i tzw. "reformie"):
Cytat:
Tusk boi się górników
Górnicy zachowają przywileje emerytalne, twierdzi "Rzeczpospolita", według której premier odkłada ich likwidację, bojąc się spadku poparcia.
Stanie się tak mimo wyliczeń, z których wynika, że do emerytur górników dopłacamy rocznie ponad 6 mld zł. ZUS wydaje na nie ponad 8 mld zł, a ze składek dostaje 2 mld zł.
Sprawa jest o tyle bulwersująca, że górnicy staną się jedyną grupą, której nie dotkną żadne ograniczenia i to w sytuacji, gdy ich system jest niezwykle hojny, pisze "Rz".
Jak wynika z najnowszych danych ZUS, na emeryturze górnicy dostają średnio po 3,5 tys. zł miesięcznie. Pozostali otrzymują 1,8 tys. zł, a np. osoby prowadzące firmy - 1,2 tys. zł. Dzieje się tak, bo górnicy jako jedyna grupa zawodowa mają ustalane emerytury na podstawie starych zasad, uwzględniających na przykład to, że każdy rok ich pracy liczy się niemal podwójnie. Ponadto, też jako jedyni mogą odejść z rynku pracy bez względu na wiek. Efekt? Średnio odchodzą na świadczenie, mając zaledwie 48 lat.
|
A co się dzieje we Francji ?:
Cytat:
Socjalista Francois Hollande (58 l.), którego majątek wycenia się na ponad milion euro, zaczął od 30-procentowej obniżki zarobków dla siebie, premiera i ministrów. Następnie przyciął pensje prezesów państwowych koncernów, a teraz rząd francuski obniża wiek emerytalny z 62 do 60 lat.
Stanowisko szefa państwowego koncernu było do tej pory uważane we Francji za odpowiednik szóstki w totolotka. Ale teraz mogą oni zarabiać najwyżej 20-krotność najniższej pensji w ich firmie. Co to oznacza w praktyce? Np. że zarabiający rocznie 1,6 mln euro (6,5 mln zł) szef koncernu energetycznego EDF dostanie o 70 proc. mniej – choć to dalej ok. 2 mln zł rocznie.
– To uczciwe posunięcie zwłaszcza w kontekście zarobków zwykłych pracowników – chwalą prezydenta jego zwolennicy. Krytycy twierdzą, że obniżki skłonią menedżerów do ucieczki do prywatnych firm.
Ale socjalistyczny prezydent mniej się martwi menedżerami, a więcej pracownikami. Z myślą o nich wiek emerytalny we Francji będzie obniżony. Gdy w innych krajach Europy (także w Polsce) podnosi się wiek emerytalny, Hollande go obniża. Obala to, co wprowadził jego poprzednik, konserwatywny socjalista Nicolas Sarkozy (57 l.).
Rząd francuski obniża wiek emerytalny we Francji z 62 do 60 lat. Jego dekret przewiduje, że osoby, które zaczęły pracować w wieku 18 lub 19 lat, będą miały prawo przejść na pełnowymiarową emeryturę w wieku 60 lat, jeśli okres składkowy wyniósł 41,5 roku. Hollande nie boi się, że francuskiemu systemowi emerytalnemu mogłaby grozić niewypłacalność.
|