Hefajstos napisał(a):

|
Jak Głowa był w Wiśle to był płacz, że "szklanka" i ciągle kontuzjowany siedział. Czy w ciągu dwóch lat magicznie ozdrowiał?
|
Patrząc na naszą ''obronę'' przyjmujemy nawet ''szklanego'' Głowackiego, który jak był zdrowy dawał tej obronie jakość oraz kształt, którego brakuje nam już od dwóch lat.
W obecnym kształcie ( patrz sezon 2011/12) nawet sprawna obrona na czele z generałem Jaliensem i jego kompanem Lamey'em nie miała nawet 40% jakości jaką dawała nam obecność Głowackiego.
W końcu przy Głowackim, może ogarnie się Czekaj, bo do tej pory nie miał godnego nauczyciela po boku.