Tak? A wiesz, że Wisła nie ma własnego autobusu i płaci za najem transportu za każdym razem? Głupie bujanie się ME po boiskach kosztuje, a wyjazdy dzień w dzień poza miasto też tanie nie będą. Greenkeeperów też będziesz tam woził? Traktory? Kosiarki? Rozrzutniki? A moze cały sprzęt zakupić i nowe etaty? I jeszcze ochronę dać na wioskę, bo w końcu zawsze jakiś wandal za cracovią się znajdzie...
W ogóle to może zróbmy bazę przy nowej siedzibie BC w Katowicach? Grunty ponoć tańsze

Przynajmniej toalety zapewnione...
Edit: Baza jest potrzebna. Jak tatuś wyłoży kasę, to trzeba to będzie zrobić z głową, bo z emocji same idiotyzmy się w Wiśle dzieją. Na chłodno, kalkulacja - w TF są ludzie od finansów, trzeba ich użyć. A nie: Chcecie bazę? Dajemy wam bazę, hip hip hura! Igrzyska i chleb dla ludu, a potem spłonie jakiś Rzym. Bo niewypał, bo koszta, bo się wali, a w ogóle kto to wymyślił i do zwolnienia! Metodyka szaleńców.
Jakieś boskie pomysły na uleczenie sytuacji? To wycieczka z CV do BC i krzyżyk na drogę.
Ale mrzonki, idee niepoparte niczym... To już mieliśmy.